REKLAMA

Wasze sprawy

Meble plus

Opublikowano 07 grudnia 2019, autor: Patryk Świtek

Wadim Tyszkiewicz znów szokuje. Arcywróg rządowego programu 500 plus sam wyciągnął rękę po „zapomogę”. Po dwóch dniach pracy ustawił się w kolejce po pieniążki na remont i umeblowanie senatorskiego biura. Może dostać nawet 11 tys. zł.

Wystarczy kilka minut na facebookowym profilu Wadima Tyszkiewicza, żeby zauważyć, że nie jest on miłośnikiem polityki rozdawnictwa. Drażnią go zapomogi, świadczenia i zasiłki.

„Żeby komuś coś dać, trzeba to coś mieć, a żeby to coś mieć, trzeba na to zapracować. ZAPRACOWAĆ!!!”.

„Jak długo trzeba tłumaczyć, że dobrobyt bierze się z uczciwej pracy, a nie z prymitywnego rozdawnictwa”.

Nasz Samorządowy Senator wielokrotnie powtarzał, że nie sprzeda się za żadne pieniądze. Chętnie wyciągnął jednak rękę po „zapomogę” na meble. Parlamentarzystom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę przy Wiejskiej, przysługuje świadczenie w wysokości  11 tys. zł. (wybrani ponownie mogą dostać 6,5 tys.). Były prezydent Nowej Soli doskonale o tym wiedział, bo już 14 listopada złożył wniosek o kasę, a w międzyczasie głośno żalił się, jak mu w tym Senacie źle. Porównywał nawet swoje nowe miejsce pracy do sieczkarni.

 

Na biednego nie trafiło

Wygląda na to, że Tyszkiewicz nie zamierza dokładać do walki z PiS-em z własnej kieszeni. A pieniędzy mu przecież nie brakuje. Odebrał 40 tys. za niewykorzystany urlop. Po wyborach na jego konto wpadła też miesięczna odprawa (10 tys. 940 zł). W ostatnim oświadczeniu majątkowym zadeklarował, że ma prawie pół miliona oszczędności. Do tego trzeba teraz doliczyć senatorskie uposażenie – 9892,30 zł pensji i blisko 2,5 tys. zł miesięcznej diety. Były prezydent został też wiceprzewodniczącym komisji samorządu, a taki inkasuje 1,5 tys. zł ekstra. Dodatkowo co miesiąc na prowadzenie biura będzie dostawał ponad 12 tys. zł.

 

Ramka

„Regionalna” radzi senatorowi. Te meble muszą tam być!

1. W biurze wyremontowanym z naszych podatków idealnie sprawdziłaby się szafa z filmu „Miś”. Ta, przy której Jarząbek śpiewał swoje „łubu dubu”. Czujemy, że ustawiłaby się przy niej dłuuuga kolejka. Ostatnio kultowy mebel był na sprzedaż. Jej wartość oszacowano na 25 tys. zł. Trochę dużo, ale może zaprzyjaźnione gminy się dołożą.

2. Porządny senator musi mieć porządne biurko. Niby antyk, ale w doskonałej formie. No i ta nazwa…

3. A do siedzenia koniecznie tron. Stołek kojarzy się kiepsko, a krzesła i fotele są dla zwykłych ludzi.

Napisz komentarz »