REKLAMA

Sport

Oby zdrowie dopisywało

Opublikowano 04 stycznia 2020, autor: Jakub Kłyszejko

Łukasz Koszarek mocno żałował ostatniej porażki z Lokomotivem Kubań Krasnodar. Stelmet był bliski sprawienia dużej niespodzianki, ale musiał obejść się smakiem.

Wielki przeciwnik był w zasięgu ręki. Ten wynik przyjmujecie z rozczarowaniem?

– Dokładnie. Walczyliśmy, ale czasami potrzeba też szczęścia. Mieliśmy ostatni rzut. Niestety nie wpadło. Wszyscy mogą być zadowoleni z naszej walki. Wielki rywal pokazał w końcówce klasę.

Dwóch zawodników z przeszłością w NBA, Dekker i Kuzminskas rzuciło łącznie 50 z 85 punktów. Ciężko było ich zatrzymać?

– Szczególnie Dekker urywał nam się za plecami, świetnie biegał i odczytywał naszą obronę. Goście mieli zbyt dużo zbiórek w ataku na naszej tablicy. Przegraliśmy z dobrym zespołem, ale po dobrej grze.

Jak patrzy się na waszą grę, to liga VTB w tym sezonie przestała być chyba karą?

– Zgadzam się. Do tej pory wszystko wygląda dobrze. W ostatnich meczach brakowało nam zwycięstw, ale robimy, co w naszej mocy. Ciężkie czasy dopiero przyjdą, bo jeszcze wiele spotkań przed nami.

Nie mieliście zbyt wiele czasu na rozmyślanie o tej porażce, bo koniec roku i początek nowego przynosi wiele grania.

– Przeanalizujemy ostatni występ, gramy potem w Gliwicach, a zaraz po Nowym Roku czeka nas mecz ze Śląskiem. Ważne, aby jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę.

Jak oceni pan 2019 rok?

– Szczerze mówiąc, nawet się jeszcze nad tym nie zastanawiałem. Trzeba byłoby usiąść i pomyśleć. Cieszę się, że ciągle gram.

Kolejny rok przyniesie wiele wyzwań. Nie tylko w Stelmecie, ale również w kadrze.

– Przed nami dobre czasy. Zagramy bardzo dużo ciekawych spotkań, powalczymy z mocnymi rywalami i będziemy mogli zrobić coś fajnego z kadrą. Oby tylko zdrowie dopisywało.

Napisz komentarz »