REKLAMA

Samorząd

Sąsiedzi odetchnęli

Opublikowano 08 lutego 2020, autor: Patryk Świtek

Władze Zielonej Góry cieszą się, że w Nowej Soli zmienił się prezydent. Nikt nie płacze po Tyszkiewiczu. Wręcz przeciwnie, wygląda na to, że Jacek Milewski mocno postawi na współpracę z Winnym Grodem, której do tej pory tak bardzo brakowało.

– Jeżeli w dyplomacji pewne sygnały mają swoje znaczenie, to z pierwszą samorządową wizytą po wyborach pojechaliśmy do Zielonej Góry” – napisał na Facebooku Jacek Milewski, prezydent Nowej Soli.

– Nie ma co komentować tego, co było. Cieszymy się bardzo, że jest nowe otwarcie. Nowy szef Nowej Soli chce ściśle współpracować z Zieloną Góra – mówi Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry, który był na zaprzysiężeniu J. Milewskiego.

– Rozmawiałem z radnymi i też odczułem, że chcą się otworzyć na współpracę – dodaje. Wspomina, że wizyty Wadima Tyszkiewicza w urzędzie w Zielonej Górze były raczej niemożliwe.

– Poprzedni prezydent miał inne priorytety. Jacek Milewski stawia na współpracę. Ale widziałem wpis senatora Tyszkiewicza, że popiera ten kierunek – mówi.

Wspólna kolej

Zielona Góra chce połączyć z Nową Solą obszary funkcjonalne. Do nowosolskiego należą miasto Nowa Sól, gmina wiejska Nowa Sól i gmina Otyń. Do zielonogórskiego – miasto Zielona Góra, Sulechów, Świdnica, Czerwieńsk i Zabór.

– Połączenie ich w jeden obszar spowoduje, że będzie można pozyskać więcej środków i rozwiązać więcej problemów – tłumaczy K. Kaliszuk.

W pierwszej kolejności władze chcą stworzyć kolej aglomeracyjną lubuskiego trójmiasta. Miałoby to funkcjonować podobnie jak połączenia między Gorzowem Wielkopolskim i Kostrzynem nad Odrą, gdzie szynobusy jeżdżą co 40 min.

– Urząd Marszałkowski utrzymuje tam częste połączenia. Gdyby udało się to przenieść na grunt naszych trzech miast, umożliwiłoby to swobodny przepływ pracowników, studentów i uczniów szkół średnich i zawodowych. Moglibyśmy się wtedy wzajemnie uzupełniać, np. o ofertę szkół, czy szpitali. Gdyby było dobre połączenie z Nową Solą, oddział kardiologii w Zielonej Górze można by zlikwidować – mówi wiceprezydent Zielonej Góry. To wiązałoby się także z budową przystanków. – Musiałyby powstać na strefach nowosolskich, a także przy dzielnicy kisielińskiej czy w Czerwieńsku – mówi K. Kaliszuk.

Odra łączy

– Myślimy także, jak ma wyglądać wspólna sieć drogowa. Południowa obwodnica będzie miała węzeł w Raculi, ale docelowo mogłaby prowadzić od Jędrzychowa aż do węzła w Niedoradzu. Odra też nas łączy. Trzeba ją promować turystycznie. Dobrze byłoby także połączyć nasze ścieżki rowerowe i zrobić wspólny bilet na komunikację miejską. To będzie trwało lata, ale taki obraliśmy kierunek – mówi wiceprezydent Zielonej Góry.

Zielona Góra złożyła już wniosek, aby w strategii rozwoju województwa lubuskiego wpisać zielonogórsko-nowosolski obszar funkcjonalny.

– Wiem, że marszałek Elżbieta Polak i marszałek Marcin Jabłoński przyklasnęli temu pomysłowi. Przedstawiłem go także w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej i też jest tam popierany. Mam nadzieję, że w tym roku dopełnimy wszystkich formalności, a w przyszłym zaczniemy przygotowywać wspólne projekty – dodaje K. Kaliszuk.

Napisz komentarz »