REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Posiedzi osiem lat

Opublikowano 08 lutego 2020, autor: Patryk Świtek

Tym razem Kobra nie wymigał się od więzienia. Za gwałty na dwóch kobietach Marek W. posiedzi osiem lat. Przy okazji sąd obniżył mu zadośćuczynienie dla jednej z pokrzywdzonych aż o… 700 tys. zł!

Ta sprawa trwała 7 lat! Gdy w sierpniu 2011 roku CBŚ zatrzymało Marka W. do prokuratury przyszły dwie kobiety. Opowiedziały, że przez lata pracy u Kobry były wykorzystywane seksualnie.

Pierwsza pojechała z nim służbowo do Gorzowa Wielkopolskiego. Zepsuło im się auto i na noc zostali w hotelu. Tam, jak zeznała, był alkohol i propozycja seksu. Gdy odmówiła, złapał ją za ramiona, rzucił na łóżko i zgwałcił. Zabronił o tym mówić i zmieniać pracy. Powiedział, że zna wszystkich pracodawców i sprawi, że nikt jej nie przyjmie. Miała wtedy na utrzymaniu rodzinę, więc nie reagowała. Później, od czerwca 2005 r. do listopada 2006 r., zmuszał ją wielokrotnie do odbywania stosunków seksualnych. Zdarzało się, że wywoził ją do lasu i tam gwałcił.

Druga z kobiet została skrzywdzona we wrześniu 2009. Oskarżony polecił jej zrobienie zakupów i przyniesienie ich do mieszkania w Nowej Soli. Gdy przyszła z zakupami, złapał ją za ręce i wciągnął do mieszkania. Tam miał zmusić, by wypiła alkohol i zgwałcił. Później wielokrotnie to powtarzał. Siłą i presją psychiczną zmuszał ją kilkadziesiąt razy do stosunku. Opowiedziała, że dusił ją i groził, że skompromituje ją na mieście.

Mniejsze zadośćuczynienie

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł we wrześniu 2016 roku w Sądzie Rejonowym w Nowej Soli. Marek W. dostał 8 lat więzienia. Miał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi przez 10 lat, a do jednej z kobiet nie mógł się zbliżyć na odległość mniejszą niż 100 metrów. Zasądzono też zadośćuczynienie dla jednej z pokrzywdzonych w wysokości 750 tys. zł. Biznesmen odwołał się od wyroku do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze. Tam sprawa utknęła na trzy lata, głównie z winy oskarżonego. Sędzia Henryk Kaczmarek wznowił postępowanie i chciał zadać mu kilka pytań, ale Kobra nie przyszedł na żadną rozprawę. Sędzia wystawił więc list gończy i nakazał policji doprowadzić go do sądu. Marek W. wpadł dopiero w marcu ub. roku. W pobliżu Leszna zatrzymali go policjanci z grupy pościgowej. Trafił do aresztu. Na sprawie nie pojawił się ani razu. Nie było go także na odczytaniu wyroku. Sędzia zdecydował, że biznesmen spędzi za kratami 8 lat. Obniżył zadośćuczynienie z 750 tys. zł do 50 tys. zł. Wyrok jest prawomocny. Na tym jednak sprawa się nie kończy, bo jedna z pokrzywdzonych poszła do sądu cywilnego i tam będzie walczyła o odszkodowanie.

 

Ramka

 

To nie jedyny wyrok Marka W. Przypomnijmy, w grudniu 2017 r. skazano go na 5 lat  więzienia za przestępstwa gospodarcze. W procesie udowodniono, że od 2004 do 2010 r. wyłudził z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ponad 5 mln zł dopłat unijnych. Sędzia Oliwia Walkiewicz kazała mu oddać 5 mln 430 tys. zł.  Wyrok nie był prawomocny. Marek W. się odwołał. W piśmie do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu napisał, że jest niewinny. Sprawa wciąż czeka na rozpoznanie.

Napisz komentarz »