REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata

Chcą odbudować prestiż rzemisła

Opublikowano 22 lutego 2020, autor: msz

– Będą pieniądze m.in. na kształcenie rzemieślników – powiedziała w środę (19.02) Olga Semeniuk, od stycznia podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, do rzemieślników i samorządowców zebranych w siedzibie Izby Rzemieślniczej i Przedsiębiorczości w Zielonej Górze.

– Przyjechałam, żebyście państwo się zapoznali z tym, co pani Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju, planuje w tym roku i w latach następnych zrobić, żeby sektor małych i średnich przedsiębiorstw był doposażony, ale też żebyście mieli państwo swoje przedstawicielstwo w resorcie ? poinformowała Semeniuk. – Do tej pory tematem rzemiosła zajmowali się pojedynczy politycy, natomiast kompleksowo i obszernie nie zajmował się tym żaden resort poza ministerstwem edukacji i ministerstwem pracy. Szybko okazało się, że bez spotkań z samorządowcami, nie będę mogła stworzyć ani raportu, ani żadnego programu, stąd moja wizyta między innymi tutaj ? wyjaśniła Semeniuk. Zapowiedziała wdrożenie programu, który miałby odbudowywać prestiż rzemiosła i fachowców. – Waszym największym sukcesem jest fakt, że najgorsze lata przetrwaliście. Że tradycję i historię potrafiliście utrzymać. Ale wyzwania, które przed wami stoją, wiążą się z dopasowaniem do nowych nurtów rzemiosła, choćby ekologicznych. Trzeba również dopasować się do członkostwa Polski w różnych organizacjach międzynarodowych, głównie w Unii Europejskiej. Te zadania przed nami stoją.

Zapowiedziała, że do końca miesiąca w ministerstwie rozwoju powstanie wydział rzemiosła i kwalifikacji zawodowej, żeby problemy i bolączki nie były rozpraszane między różnymi ministerstwami. – Żebyście mieli państwo nie infolinię, czyli głuchy telefon, którego nikt nie odbiera, ale dedykowany wam wydział w departamencie.

Wydział miałby zajmować się m.in. problemami związanymi z OHP, z podatkami lokalowymi, z użytkowaniem wieczystym, z przerośniętą biurokracją i administracją, z nowelizacjami ustaw, za którymi ciężko nadążyć, z obciążeniami związanymi z minimalną płacą.

Semeniuk wspomniała, że do odbudowania prestiżu rzemiosła potrzebna jest zmiana mentalności samych rzemieślników, ale też rodziców uczniów. – Ważne, żeby młodzi ludzie, którzy chcą się dalej kształcić, zdobywać tytuły magistrów, doktorów, mieli również fach w ręku – zaznaczyła.

Ministerstwo planuje dotacje. Kwestia ich wielkości wciąż jest ustalana. Pieniądze miałyby trafiać do organizacji pozarządowych, stowarzyszeń i fundacji, które w statucie mają przewidzianą współpracę z organizacjami związanymi z innowacyjnością i przedsiębiorczością. Docelowo te fundacje i stowarzyszenia będą wchodziły w kontakt z prezesami izb, z członkami cechów. Z funduszy skorzystają jedynie zrzeszeni w związku rzemiosła polskiego.

Semeniuk przytoczyła słowa jednego z prezesów firm, z którymi rozmawiała: „20 lat temu, jak otwierałem biznes, potrzebowałem jednego księgowego i siedemnastu pracowników. Teraz potrzebuję dwóch księgowych, dwie osoby do administracji i jednego pracownika”. – Od tego jesteśmy, aby te trendy odwrócić, aby zwiększyć popyt i zapotrzebowanie na zawody konkretne, polskie ? skwitowała.

Napisz komentarz »