REKLAMA

Samorząd

Marszałek na zakaźnym

Opublikowano 14 marca 2020, autor: Patryk Świtek

Elżbieta Polak w nocy źle się poczuła. Pojechała do szpitala sprawdzić, czy ma koronawirusa.

Marszałek Elżbieta Polak w poniedziałek (9.03.) była na sejmiku woj. lubuskiego. Czuła się dobrze. Brała czynny udział w obradach i dyskusjach dotyczących koronawirusa.

W nocy źle się poczuła. Bolało ją gardło. Przestraszyła się, że może być zarażona. Marszałek codziennie jest na pierwszej linii frontu walki z wirusem. Jeździ po całym kraju, spotyka się z lekarzami, politykami, urzędnikami. Bierze udział w konferencjach prasowych. Co więcej pod koniec lutego była także w Brukseli na obradach komisji w Komitecie Regionów, a w marcu okazało się, że koronawirus zaatakował Radę Unii Europejskiej.

E. Polak nie zbagatelizowała zagrożenia. W nocy głosiła się na oddział zakaźny zielonogórskiego szpitala. Przebadano ją na obecność koronawirusa. Na szczęście okazało się, że wynik jest negatywny. Zachowała się bardzo odpowiedzialnie. W Urzędzie Marszałkowskim pracuje blisko 750 osób. Pewnie nie każdy ma możliwość codziennego kontaktu z marszałek, ale pośrednio, przez kierowników i dyrektorów, już tak. Gdyby okazało się, że jest nosicielem koronawirusa, wszystkich pracowników trzeba by poddać dwutygodniowej kwarantannie. Doszłoby do paraliżu w województwie.

E. Polak we wrześniu będzie miała 61 lat, jest więc w grupie ryzyka. Lekarze twierdzą, że wirus jest szczególnie niebezpieczny właśnie dla osób zaawansowanych wiekowo.

W czwartek (12.03.) urząd pracował bez zakłóceń.

– Pani marszałek jest dzisiaj w pracy i normalnie pracuje. Nie ma żadnej kwarantanny uspokaja Michał Iwanowski, Rzecznik Prasowy Zarządu Województwa Lubuskiego. – Odwołaliśmy jednak wszystkie wydarzenia z udziałem publiczności, które miał się odbyć w podległych nam jednostkach – dodaje.

Napisz komentarz »