REKLAMA

Sport

Futbol w czasach zarazy

Opublikowano 14 marca 2020, autor: sj

Dla fanów piłki to smutna decyzja, ale innej nie można było podjąć. Na ligową piłkę musimy jeszcze poczekać. Niektórzy twierdzą, że wiosną już je nie zobaczymy. Co o zamieszaniu z koronawirusem sądzą trenerzy naszych zespołów? Oddaliśmy im głos.

Mieczysław Sobczak (Arka Nowa Sól)

Mam na ten temat proste stwierdzenie ? zdrowie ważniejsze niż awans. Moi zawodnicy będą trenować na zasadzie dobrowolności. Poprowadzę treningi zdalnie. Powiem jak mają ćwiczyć, ale decyzja, czy ten plan zrealizują, należy do nich. Nikogo nie zmuszam. Wiadomo, że każdy ma ambicje, ale w tej sytuacji schodzą one na dalszy plan. Do tego trudnego tematu trzeba podchodzić z rozsądkiem. Po okresie przygotowawczym nie mogę narzekać, ale też nie jestem do końca zadowolony. Myślę, że ważne będzie zapoznanie się z płytami trawiastymi, bo teraz trenowaliśmy na sztucznych. W pierwszych meczach może być różnie. Uważam, że ta przerwa może być dłuższa niż zakładamy. Sytuacja z wirusem jest dynamiczna. Nie zdziwię się jak wiosną już nie zagramy.

Krystian Głowania (Mieszko Konotop)

Prawdę mówiąc nie wiem, jak do tego podejdziemy. W sobotę (14.03) nie będzie żadnego sparingu, ale chyba się spotkamy. Potrenujemy mocniej i tyle. Przed zajęciami zmierzymy sobie temperaturę, choć z drugiej strony Rugani z Juventusu zachorował bez objawów. Myślę, że zachowamy środki ostrożności, ale będziemy się ruszać. Sama przerwa jest nam trochę na rękę, bo kilku zawodników ma kontuzje i będzie czas, żeby je podleczyć. Odpocznie też boisko. Ostatnio na nim trenowaliśmy i nie jest w najlepszym stanie. Stoją kałuże i jest mokro. To ważne, by doszło do siebie, bo z czterech pierwszych meczów aż trzy gramy u siebie.

Andrzej Michalski (Odra Bytom Odrzański)

Mam nadzieję, że będziemy mogli trenować. Choć z drugiej strony mamy w drużynie chłopaków, którzy pracują w Niemczech. Nie wiem, co z tym zrobić. W tygodniu odpuściliśmy trening, ale umawiamy się na sobotę. Wtedy na stadionie jest mniej ludzi, dzieciaki się nie kręcą. Strach jest, ale ja nie panikuję. Mamy się położyć i płakać? Oczywiście porozmawiamy z chłopakami, sprawdzimy jak się czują. Jak coś będzie nie tak, zamykamy temat. Odwołane kolejki na wiosnę to żadna nowość, ale zazwyczaj powodem był mróz i śnieg. To trudny okres dla trenera. Jesteśmy gotowi, by grać już teraz, a trzeba czekać. Mam nadzieję, że będziemy mogli się spotykać.

Marcin Janik (Korona Kożuchów)

– Nie wyobrażam sobie, że po takim okresie przygotowawczym mielibyśmy się teraz przez dwa tygodnie nie ruszać. Jak to rozwiążemy? Na razie nie wiadomo. Nie chcieliśmy grać tych pierwszych meczów. To dobra decyzja, że liga jest wstrzymana. Najważniejsze jest zdrowie.

Maciej Górecki (Lechia II Zielona Góra)

Uważam, że to dobra decyzja. MOSiR pozamykał nasze obiekty, więc nawet gdyby liga ruszyła, moglibyśmy grać tylko na wyjazdach. My nie będziemy fisiować i odwołujemy zajęcia. Zawodnicy na tydzień, a może i na dwa, dostaną indywidualne rozpiski, które będą musieli realizować. Co w nich będzie? Trzy indywidualne treningi, przeplatane dniem przerwy. Ja stosuję interwały. Raz trzeba będzie biec szybko, potem wolniej, a czasem nawet maszerować. Do tego dorzucę trochę ćwiczeń siłowych, stabilizację i ćwiczenia z gumami.

Chcielibyśmy wspólnie trenować, bo trening nawet bez grania jest ważny. Muszą być jednak warunki i miejsce, a z tym jest problem. Na razie czekamy spokojnie na informację, kiedy MOSiR otworzy obiekty. Kiedy będzie to możliwe od razu zorganizujemy zajęcia.

Mirosław Nowakowski (Odra Nietków)

Zawieszamy treningi i wszystkie zajęcia grupowe. Zawodnikom rozesłaliśmy indywidualne programy treningowe. Okres przejściowy ma potrwać do 29 marca, ale osobiście uważam, że się przeciągnie. Nie chce mi się wierzyć, że za dwa tygodnie ktoś podejmie decyzję, że gramy. Sądzę, że to pójdzie w drugim kierunku. Spodziewam się zamknięcia rozgrywek w tej rundzie.

Gramy w lidze amatorskiej, więc nie będziemy na siłę tworzyć zagrożenia. Jeżeli pauza potrwa tylko trzy tygodnie, to jesteśmy w stanie nadgonić ją środami. Jeżeli dłużej, to już nie. Zwłaszcza, że PZNP zaleca, żeby zamknąć rozgrywki do 30 czerwca. Żałujemy, że tak potoczyły się wypadki. Odra wygląda dobrze i personalnie, i jakościowo, i motorycznie. Jeżeli jednak zapisy PZPN-u będą aktualne, to od lipca będziemy się szykować do czwartej ligi. Regulamin mówi, że tabelę determinuje ostatnia, pełna rozegrana kolejka. W naszym przypadku to ostatnia kolejka z jesieni, po której zajmujemy drugie miejsce, premiowane awansem. Zaznaczam jednak, że te postanowienia mogą się zmienić, bo ostatnie zdanie należy do związków wojewódzkich.

Napisz komentarz »