REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Grzywna za trawkę

Opublikowano 22 marca 2020, autor: Patryk Świtek

Jacek Stronka zachowa mandat radnego. Sąd ukarał go za posiadanie marihuany grzywną. Ma zapłacić 3 tys. zł.

Policjanci zapukali do drzwi radnego we wrześniu. Nie wiadomo, kto dał im cynk. Trafili jednak w dziesiątkę. Podczas przeszukania okazało się, że Jacek Stronka ma przy sobie 1,44 grama marihuany. Śledztwo w tej sprawie wszczęto 27 września. Narkotyki wysłano do ekspertyzy, a radny usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Nie czekając na wynik śledztwa J. Stronka wykazał skruchę: – Popełniłem błąd – mówił.

Sprawa wyszła na jaw tuż przed wyborami parlamentarnymi, więc radny wysłał pismo do szefów partii o zawieszenie go w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości.

Niedawno stanął przed sądem. Za posiadanie groziły mu nawet trzy lata więzienia. Sąd mógł jednak zastosować lżejszą karę, grzywnę, albo ograniczenie wolności.

– Dostałem duży mandat – mówi J. Stronka. Grzywna wyniesie 3 tys. zł, ale radny nie zamierza jej od razu płacić. – Odwołałem się, bo chciałbym, żeby sprawa została umorzona. W Polsce co roku około 10 tysięcy takich spraw jest umarzanych, dlatego wystąpiłem o uzupełnienie opinii biegłego – tłumaczy. Temat dobrze zgłębił.

– W takich sprawach są trzy przesłanki, które mogą doprowadzić do umorzenia. Nieduża ilość, posiadanie na własny użytek i niska szkodliwość czynu. Moim zdaniem spełniam wszystkie przesłanki i prokuratura powinna umorzyć postępowanie, ale niestety tego nie zrobiła – mówi radny.

Kara grzywny oznacza, że J. Stronka nie straci mandatu radnego. Odwołaniem trochę jednak ryzykuje, bo sąd okręgowy może zmienić wyrok rejonowego i go zaostrzyć.

Napisz komentarz »