REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Tłum łabędzi u Gałązków

Opublikowano 16 maja 2020, autor: Michał Szczęch

30 lat temu Zdzisława i Stanisław Gałązkowie zamieszkali pod Bytomiem Odrzańskim i wykopali staw rybny. Dziś ludzie zatrzymują tu samochody, żeby robić zdjęcia. Bo na stawie państwa Gałązka zamieszkały łabędzie.

– Od lat zachwycają nas takie widoki ? Zdzisława pokazuje na staw. Pływa po nim pięćdziesiąt królewskich ptaków! Zdzisława chwyta za wiadro ze zbożem. Po chwili ptaki tłoczą się przy brzegu.

– Tylko nas zobaczą i zaraz podpływają ? cieszy się Stanisław, który po drugiej stronie stawu wybudował specjalne miejsce na gniazdo. Zamieszkała tam jedna para. Wkrótce ptaki zaczną wysiadywać jajka.

– Pod koniec czerwca wyklują się młode, a wtedy para przepędzi pozostałe łabędzie, by na stawie królować niepodzielnie aż do jesieni ? opowiada Stanisław.

– Za rok znowu przyleci całe stado, żeby cieszyć nasze oczy ? uśmiecha się Zdzisława.

Wyrwali Bunię

z paszczy węża

Być może dzikie zwierzęta wiedzą, że ze strony państwa Gałązków nie grozi im krzywda, skoro przylatują nie tylko łabędzie. W okolicznych drzewach gniazduje kilka par srok. Przy rynnach chowają się wróble. Tuż za wałem biegają bażanty. Są sarny. Jest kilka kotów. Kiedyś było więcej, bo przejezdni podrzucali, a Zdzisława przecież nie mogła nie przyjąć przybłędów.

W oczku wodnym przed laty zamieszkała żaba. – Na imię miała Bunia ? wspominają Gałązkowie. Bunia tak się przyzwyczaiła do Zdzisławy i Stanisława, że dosłownie jadła im z ręki, głównie muchy. Z tego dobrobytu zrobiła się wielka jak pięść, co wzbudziło apetyt w zaskrońcu. Chwycił Bunię. Skrzeczeniem postawiła państwa Gałązka na nogi. Wyrwali Bunię z paszczy węża. Dzisiaj Buni już nie ma. Co się z nią stało? Nie wiadomo. Może w oczku wodnym już wkrótce zamieszka nowa żaba, skoro dzikie zwierzęta tak ciągnie do Zdzisławy i Stanisława?

To się wynosi z domu

Dla państwa Gałązka, dbanie o zwierzęta, również te dzikie, jest czymś naturalnym. – Wynieśliśmy to z naszych domów rodzinnych i taką naukę przekazaliśmy też naszym dzieciom ? przyznają zgodnie. – Co rok kupujemy tonę zbóż jako karmę dla ryb. Nie zbiedniejemy, jeśli dwieście kilo zboża oddamy łabędziom ? mówią, dokarmiając królewskie ptaki.

Napisz komentarz »