REKLAMA

Samorząd

Chce zmienić swoje życie

Opublikowano 16 maja 2020, autor: Filip Pobihuszka

Czy Marcin Jelinek zmieni szefa z Janusza Kubickiego na Jacka Milewskiego?

Sprawy społeczne są w tej kadencji ważne dla władz Nowej Soli. Od stycznia mamy więc wiceprezydenta ds. społecznych Natalię Walewską-Wojciechowską. Pod koniec lutego okazało się, że naczelnikiem Wydziału Spraw Społecznych została Karina Jarosz.

Półtora miesiące temu rozpisano kolejny nabór, tym razem na głównego specjalistę wspomnianego wydziału. Chętni mogli zgłaszać się do 22 kwietnia. Wśród obowiązków, jakie czekają przyszłego specjalistę urząd wymienił m.in. szereg zadań w ramach powstającego Centrum Aktywności Społecznej (w budynku byłego gimnazjum przy ul. Kasprowicza).

To mnie napędza

Na początku maja urząd opublikował wyniki wstępnej selekcji, czyli nazwiska ósemki kandydatów, którzy zakwalifikowali się do kolejnego etapu rekrutacji i rozmowy kwalifikacyjnej.

Co ciekawe, wśród chętnych nie ma nikogo z Nowej Soli. Jest za to… Marcin Jelinek, kożuchowski opozycyjny radny i społecznik. Czego szuka w Nowej Soli?

– Wydaje mi się, że oferta na to stanowisko jest bardzo fajna. Chodzi o pracę w CAS, więc nie jest to praca typowego urzędnika. Nie ukrywam, że mocno zainteresował, mnie zakres obowiązków. Mówimy tu o budowaniu czegoś od podstaw – mówi Jelinek.

Radny nie ukrywa, że sfera społeczna jest mu bardzo bliska. – Interesuję się tym, lubię to robić. Ale nie robię tego zawodowo. Zacząłem się więc zastanawiać, czy trochę nie zmienić swojego życia – mówi. – Działalność społeczna napędza mnie do życia – dodaje.

Możemy się sprzeczać

Marcin Jelinek przez lata dał się poznać, jako baczny obserwator kożuchowskiej władzy. Krytykował burmistrza Andrzeja Ogrodnika, teraz patrzy na ręce Pawła Jagaska. Gdyby udało mu się dostać pracę w Nowej Soli, jego szefem stałby się prezydent Jacek Milewski, który również za Jagaskiem nie przepada.

– Wiem, że stosunki między nimi są napięte. Gdyby coś z tego wyszło, to mój ulubiony burmistrz pewnie dorobi do tego jakąś ideologię. Ale ja się przyzwyczaiłem, że ciągle słyszę od niego, że na niczym się nie znam i nic nie potrafię – śmieje się Jelinek. I już na poważnie dodaje: – Prezydent Milewski nie jest dla mnie obcą osobą, wiele razy rozmawialiśmy i pewnie ma jakieś zdanie wyrobione na mój temat i to normalne, że o niektóre rzeczy możemy się sprzeczać. Przecież to ja skrytykowałem wielkie wizje Eko-Przyszłości.

Inna sprawa, że od spraw społecznych miasto ma przecież panią wiceprezydent i prawdopodobnie to ona będzie trzymała pieczę nad powstającym CAS. – Pani Natalii nie znam niestety – mówi Jelinek.

Pensja i dieta

Póki co szefem Jelinka jest prezydent Janusz Kubicki. Kożuchowski radny od lat pracuje bowiem w zielonogórskim urzędzie, jako inspektor w departamencie zarządzania drogami. W oświadczeniu majątkowym złożonym w związku z wyborem na radnego, w listopadzie 2018 roku, Jelinek zadeklarował, że z tytułu umowy o pracę zarobił „na rękę” niespełna 24,1 tys. zł. Dieta radnego za 2018 rok wyniosła z kolei niecałe 12,8 tys. zł.

Oprócz Marcina Jelinka wstępną selekcję przeszli także:
– Anna Rogala – Nowe Miasteczko
– Renata Dembek – Polkowice
– Iwona Biadała – Kożuchów
– Andrzej Kowalczyk – Zielona Góra
– Michał Kiszowara – Zielona Góra
– Kalina Patek – Zielona Góra
– Bożena Skoczeń – Borów Wielki
Napisz komentarz »