REKLAMA

Kronika policyjna

Zrobili zasadzkę

Opublikowano 30 maja 2020, autor: Patryk Świtek

Oszust kazał nowosolance wrzucić 40 tys. zł do kosza na śmieci. Nie spodziewał się, że policja zrobi zasadzkę.

Wszystko wydarzyło się w piątek (21.05.). Do 58-letniej nowosolanki zadzwonił mężczyzna, który podał się za policjanta Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP). Powiedział, że grupa hakerów planuje ukraść pieniądze z jej rachunku bankowego, ale nie musi się obawiać, bo konto jest pod obserwacją policji.

Kobiecie sytuacja wydała się bardzo podejrzana, zwłaszcza, że fałszywy policjant nie pozwolił jej się rozłączyć. Żeby uwiarygodnić kim jest, kazał jej wpisać na telefonie numer alarmowy na policję. Kiedy to zrobiła w słuchawce odezwał się drugi mężczyzna, który powiedział, że dodzwoniła się na komendę. Oszust kazał jej wypłacić 40 tys. zł i w szarej kopercie wrzucić je do kosza na śmieci w pobliskim parku. Nowosolance w międzyczasie udało się powiadomić prawdziwych policjantów. Na oszusta zrobiono zasadzkę. Kiedy podszedł do kosza, żeby wyciągnąć łup szybko pojawili się kryminalni.

– 54-latek trafił na komendę, gdzie usłyszał zarzut oszustwa. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu nawet 8 lat więzienia – informuje Renata Dąbrowicz-Kozłowska, rzecznik nowosolskiej policji.

Policjantka dodaje, że sprawa jest rozwojowa. Być może ten sam mężczyzna chciał tego dnia oszukać także 78-letnią nowosolankę. Zdenerwowana staruszka próbowała wziąć pożyczkę w jednym z nowosolskich banków. Pracownica zwróciła uwagę, że kobieta przez cały czas rozmawiała przez telefon. Podejrzewała, że może być sterowana przez oszusta. Zawiadomiła policję. – Dzięki czujności kasjerki i wyczuciu całej sytuacji, nie doszło do oszustwa – mówi R. Dąbrowicz-Kozłowska.

Napisz komentarz »