REKLAMA

Kultura, Oświata

Matury wystartowały!

Opublikowano 13 czerwca 2020, autor: Filip Pobihuszka

„Wesele” na egzaminie z języka polskiego, a na matmie… oczywiście ciągi. A wszystko to w cieniu epidemii.

Z lekkim poślizgiem i w warunkach epidemii, ale w końcu maturzystom udało się zasiąść do testów. W powiecie nowosolskim egzamin dojrzałości napisze w tym roku 525 osób, z czego 394 to tegoroczni absolwenci naszych szkół (szczegóły w ramce obok).

Poniedziałek, pierwszy dzień egzaminów, upłynął tradycyjnie pod znakiem języka polskiego. Część uczniów nowosolskiego „Ogólniaka” mierzyła się z maturami na auli, część w klasach. Wszystko po to, by zachować wymagany dystans.

W klasie pisała m.in. Sylwia Klińska: W sumie wyglądało to trochę jak sprawdzian, tylko trochę dłuższy. Porozsadzali nas, ale i tak zmieściły się 24 osoby – opowiada. – A pani od chemii oglądała butelki z wodą, żeby sprawdzić, czy nie ma tam ściąg – śmieje się.

Na próbnych było łatwiej

Trudno jednak myśleć o epidemii, kiedy trzeba mierzyć się z „Weselem”. – Temat wypracowania ogólnie dość ciężki. Nie przypadł mi do gustu.”Wesele” to lektura, którą nie do końca znam. Wszyscy mówili, że nie będzie „Wesela”, a było! – kręci nosem Michał Wiernicki. – Ale test uważam za łatwy, trudności mi nie sprawił – dodaje.

– Wypracowanie… – wzdycha Ignacy Irzykiewicz. – No… na próbnych maturach były łatwiejsze – wspomina.

– Nie wiem czy „Wesela” miało nie być. Było. Wydaje mi się, że poszło okej. Temat fajny, tylko szkoda, że trzeba było się do całej lektury odwołać. Ale przeczytałem streszczenie dzień przed – komentuje z kolei Jakub Hamrol.

– Ale zdacie? – pytamy. – Tak! Raczej tak! – odpowiada chórem cała trójka.

Na auli jest zimno!

Z pisania w klasie zadowolona była Wiktoria Paszkowska. Z tematu wypracowania już mniej. – Na auli zawsze jest mi zimno! A w klasie jest przytulniej i presja jest jakby mniejsza – wyjaśnia. – Pierwsze co, to oczywiście rzut oka na ostatnią stronę, a tam „Wesele”. No tragedia… Choć stawialiśmy, że będzie. Ale interpretacja była łatwa, wiersz był w miarę prosty. Czytanie ze zrozumieniem też. Nie było może jakoś super, ale tragedii też nie ma – mówi.

Nawet słabsi mogli zdać matmę

Uczniowie „Elektrka” mieli pisać egzaminy na nowej auli w budynku po „Odlewniaku”. Ale epidemia zmusiła dyrekcję do zorganizowania matur na hali sportowej, jak za dawnych czasów.

We wtorek młodzież mocowała się z matematyką.

– Było spoko, myślimy pozytywnie. Będzie „30”. Nie było może super, ale też bez tragedii – mówią Sylwia Wołoszka i Jagoda Abramów.

Co było na matmie? Rzeczy które humanistę przyprawiają o palpitację serca. – Było zadanie z logarytmów, zadanie z procentem, planimetria, stożki, pole kwadratu no i ciągi oczywiście – wylicza Sylwia. – I nie było nic, czego ktokolwiek z nas nie mógł się spodziewać. Te matury w sumie wyglądają podobnie. Generalnie było to, czego uczyliśmy się przez całe liceum – dodaje Jagoda.

W podobnym tonie maturę z matmy komentuje Adam Kubrycz. – W sumie nic mnie zaskoczyło, wszystko przerabialiśmy na lekcjach. Choć oczywiście nie wiedzieliśmy, jakie będą zadania – mówi. – Matura nie była taka trudna, myślę, że każdy mógł sobie poradzić – przekonuje. A jego kolega Marcel Mazur dodaje: – Myślę, że nawet osoby słabsze, a ja jestem taką osobą, mogły tegoroczną maturę zaliczyć.

Dezynfekcja, dezynfekcja…

Szkoły, by przygotować się do matur, musiały wdrożyć wiele procedur, poczynić spore zakupy i zaangażować niemało osób.

– Zgodnie z wytycznymi uczniowie przychodzą w maseczkach i do czasu zajęcia miejsca przy stoliku muszą ją mieć. Potem mogą ją zdjąć, ale gdy wołają po coś nauczyciela w trakcie egzaminu, to obie osoby muszą je założyć – mówi dyrektor „Elektryka” Grzegorz Königsberg.

– Mamy wyznaczone miejsca dla uczniów czekających w kolejce. Jest dezynfekcja wchodzących, dezynfekcja w trakcie, sprzątanie co trzy godziny, dezynfekcja klamek po każdym przejściu uczniów, dezynfekcja toalet, worki na rzeczy uczniów – wylicza. – Jak ktoś nie ma maseczki czy rękawiczek, to dostaje od nas. Długopisy dajemy uczniom i już nie odbieramy – tłumaczy Königsberg. – Robimy, co możemy – dodaje.

A o maturze z języka polskiego mówi tak: – Ja słyszałem od naszych nauczycieli, że dawno nie było „Wesela”, więc teraz będzie. Ja „Wesela” nie lubię. Chyba mało kto lubi.

Wyniki matur poznamy 11 sierpnia.

Ilu maturzystów mamy w powiecie?

Liceum Ogólnokształcące – 180 maturzystów (w tym 153 tegorocznych absolwentów)
„Elektryk” – 188 maturzystów (w tym 143 tegorocznych absolwentów)
„Nitki” – 24 maturzystów (w tym 11 tegorocznych absolwentów)
„Spożywczak” – 91 maturzystów (w tym 57 tegorocznych absolwentów)
„Piątka” Kożuchów – 42 maturzystów (w tym 30 tegorocznych absolwentów)

Napisz komentarz »