REKLAMA

Wasze sprawy

Asfalt kończy się w pokoju

Opublikowano 20 czerwca 2020, autor: Patryk Świtek

Ulica Wąska od lat nie mieści się w planie inwestycji pani wójt. Szerokim planie – dodajmy.

Remonty dróg w Kiełczu był tak wielkim wydarzeniem, że nie skończyło się tylko na przecięciu wstęgi. Po wszystkim zrobiono we wsi jeszcze imprezę z tej okazji. Wójt inwestycją pochwaliła się też w swojej gazetce. Napisała, że za 3,2 mln zł udało się zrobić pięć dróg ul. Szkolną, Szeroką, Lipową, Poprzeczną oraz … Wąską. Właśnie o tę ostatnią toczy się spór.

– Nie wyremontowała Wąskiej. A przynajmniej nie do końca. Chwali się czymś, czego nie zrobiła – denerwuje się mieszkanka Kiełcza. Gazetkę trzyma w kopercie z pismami, które wysyłała do gminy. Od dwóch lat prosi wójt, żeby dokończyła remont.

– Drogę dociągnęła do połowy mojego domu. Z okna w pokoju widzę asfalt, z okna w kuchni już tylko piaski – mówi kobieta.

W urzędzie była kilka razy, żeby ustalić, gdzie kończy się ul. Wąska.

– Myślałam, że może czegoś nie wiem i tylko połowa mojej posesji jest przy ul. Wąskiej. Utwierdził mnie w tym pan Chęcz, urzędnik, który odpowiadał za drogi. Przekonywał, że tam, gdzie kończy się asfalt, kończy się ul. Wąska. Później zastąpił go pan Twardowski. Jak usiadłam z nim przy mapce, to okazało się, że ul. Wąska łączy się z ul. Poprzeczną. Czyli droga jest niedokończona – opowiada.

Rozmowy z wójt wiele nie zmieniły. –  Mówiła, że zrobi tu rondo, chodniki. Nic z tego nie wyszło, więc nie wierzę w żadne słowo – dodaje.

Pisze z uporem maniaka

Temat poruszył na ostatniej sesji Zbigniew Ogrodniczuk, radny z Kiełcza. Wspomniał nie tylko ul. Wąską, ale także równoległą do niej ul. Sportową. – Pierwsza jest z asfaltowa, druga ażurowa. Obie urywają się przed posesją tej pani. Czy nie można by było dołożyć ażurów, żeby miała dojazd? – pytał.

– Ta droga to temat rzeka. Mimo, że odpowiadam tej pani, to ona pisze do nas z uporem maniaka – powiedziała Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól.

– To jest jedna pani, a w Nowym Żabnie jest 81 ludzi, którzy zostali pozbawieni drogi – przypomniała. Chodzi o dofinansowanie w ramach schetynówki, które cofnął premier.

– Mówimy o ażurkach do jednej pani, w przypadku, gdy mamy do wykonania inwestycję za 7,5 mln zł, gdzie poszły już odszkodowania. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż dołożenie jednego ażurku. Poza tym z ażurków już wychodzimy. Temat wlecze się już od dwóch, albo trzech lat. Więc znów wyślemy tę samą odpowiedź – stwierdziła wójt.

Przestanę płacić podatki

Mieszkanka Kiełcza nowego pisma z gminy jeszcze nie dostała. Pokazuje, co I. Bojko napisała w grudniu 2018 r. Wójt tłumaczy wtedy, że ul. Wąskiej nie dokończono, bo wymagałoby to przebudowy skrzyżowania z ul. Sportową. Tymczasem projekt zakładał tylko remont nawierzchni. „Przedmiotowe zadanie zostanie ujęte w projekcie przebudowy ul. Sportowej” – zapewniła, ale nie napisała, w którym roku. Tego zadania nie ujęto w budżetach 2019, 2020 r.

Mieszkanka z ul. Wąskiej, czuje się skrzywdzona. – To niesprawiedliwe. Ci, którzy pobudowali się w Kiełczu 2-3 lata temu mają drogi i oświetlenie. Ja mieszkam tu ponad 50 lat i nie mam nic, chociaż cały czas płacę podatki. Może więc do czasu aż gmina nie zrobi mi drogi przestanę płacić podatki – mówi.

Napisz komentarz »