REKLAMA

Samorząd

Izabela jednak Beee

Opublikowano 25 lipca 2020, autor: Patryk Świtek

Wójt gminy wiejskiej, z wykształcenia prawniczka, zawsze marzyła, by występować na sali rozpraw. No i wreszcie wystąpi…w roli oskarżonej.

Izabela Bojko nie chciała komentować decyzji prokuratora Damiana Gałka, który w piątek (17.07.) oskarżył ją o znieważenie radnej Moniki Ostrowskiej. Chodzi o słynną już wypowiedź o „niewyparzonej mordzie”.

Dowodów jest aż nadto. Są zeznania radnych, którzy byli na komisji, jest też nagranie, które zrobiła radna Ostrowska i opinia biegłego językoznawcy, który utwierdził prokuratora w przekonaniu, że „niewyparzona morda” może obrażać.

– Wójt potwierdziła, że takie zdarzenie miało miejsce i przedstawiła swoją wersję, dlaczego do niego doszło. Nie ustosunkowała się do zarzutu – tłumaczy Łukasz Cieślak, obrońca wójt. Oznacza to, że nie przyznaje się do winy.

Prokuratorowi tłumaczyła, że zdarzenie było pokłosiem sytuacji, jaka wcześniej wytworzyła się między nią, a radną. Panie za sobą nie przepadają. Były rywalkami w wyborach. I. Bojko pozywała M. Ostrowską w trybie wyborczym. M. Ostrowska już jako radna spotkała się z zarzutem, że paraliżuje urząd swoimi pytaniami.

– Nie spłycamy tej historii do jednej sytuacji. Ważny jest też kontekst wypowiedzi. Animozje nakładały się długo i w pewnym momencie komuś po prostu puściły nerwy – tłumaczy adwokat.

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że sprawa odbędzie się w normalnym trybie, a więc będą wyjaśnienia oskarżonej i zeznania świadków.

– Nie wykluczam żadnego scenariusza. Może panie się pojednają. Przecież będą musiały się jeszcze kilka razy spotkać, czy to ma zawsze przebiegać w atmosferze wzajemnej niechęci – tłumaczy prawnik.

Za znieważenia funkcjonariusza publicznego grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo nawet pozbawienia wolności do roku. Możliwe jest też warunkowe umorzenie sprawy.

Napisz komentarz »