REKLAMA

Kultura, Oświata

Matury poszły… różnie

Opublikowano 15 sierpnia 2020, autor: Filip Pobihuszka

– Średnio na jeża, jak w całej Polsce – tak wyniki egzaminów komentuje dyrektor „Elektryka”. Z kolei w „Ogólniaku” radość. Okazało się, że uczniowie podczas epidemii faktycznie przyłożyli się do nauki.

W skali kraju maturę oblało aż 8,8 proc. uczniów. Zdało zaledwie 74 proc. Pozostałe 17,2 proc. ma prawo do poprawki, bo nie zdało egzaminu tylko z jednego przedmiotu. To najgorsze wyniki od sześciu lat, gdy na maturach poległo aż 10 proc. zdających.

Dużą różnicę w zdawalności widać, gdy oddzielimy licealistów od uczniów techników – to kolejno 81,1 i 62,2 proc.

Nieco gorzej od średniej krajowej wypada nasze województwo. Zdało 72 proc. lubuskich uczniów, a 19 proc. ma prawo do poprawki.

Rok temu strajk, teraz epidemia

A jak poszło maturzystom w Nowej Soli?

– Średnio na jeża, jak w całej Polsce – mówi Grzegorz Königsberg, dyrektor „Elektryka”. Tam do matury przystąpiło 105 uczniów technikum i 32 licealistów. – Zdawalność w technikum mamy na poziomie 60 procent. Ale optymistycznie patrzymy na fakt, że 30 proc. ma poprawkę, więc gdyby wszyscy zdali, to mielibyśmy w sumie 90 proc. – mówi.

– „Na twardo” nie zdało 9 proc. co daje jakieś 10 osób – dodaje.

– Co do liceum, to mamy już tylko mundurowe, tam zdawalność była na poziomie 66 proc. Ale tam też duża grupa ma poprawki – wyjaśnia.

Zaskoczenia nie było i największy pogrom wśród maturzystów zrobiła matematyka. – Były też porażki z polskiego, angielskiego czy niemieckiego, ale to pojedyncze przypadki, trzy, cztery osoby. Z matematyki to już „naście” – komentuje dyrektor.

– Choć były głosy, że język polski był bardzo ciężki, to o dziwo w „Elektryku” polski poszedł bardzo dobrze – dodaje.

Königsberg twierdzi, że tegoroczni maturzyści mieli wyjątkowego pecha. – Rok temu miesiąc strajku, teraz trzy miesiące przerwy z powodu epidemii. To pokazuje, jak ważna jest szkoła, kontakt z nauczycielem. To pokazują wyniki matur. Nie zastąpimy tego tak na szybko nauczaniem zdalnym – komentuje i dodaje, że szczęściem w nieszczęściu dla niektórych maturzystów był z kolei brak matur ustnych.

Przynajmniej szósty stanin

Wyniki ogólnokrajowe czy lubuskie mają się nijak do tego, co stało się w nowosolskim Liceum Ogólnokształcącym. – Ja jestem zachwycona wynikami w tym roku! – cieszy się Aleksandra Grządko, dyrektorka „Ogólniaka”. – W tym roku mieliśmy 153 maturzystów – absolwentów. Byli to wszyscy, którzy otrzymali świadectwa ukończenia szkoły, bo w tym roku nie było nikogo z ocenami niedostatecznymi na koniec klasy trzeciej – wyjaśnia.

Nie zdała… jedna osoba. – Dwunastu uczniów ma szansę na poprawkę – mówi Grządko. Niemal wszyscy polegli na matmie, jedna osoba na angielskim.

W dziewięciostopniowej skali staninowej, uczniowie LO nie zeszli poniżej szóstego szczebla, który oznacza wynik powyżej średniej.

– Język polski, szósty stanin, z czego powyżej 85 proc. napisało siedmiu uczniów. Matematyka, szósty stanin, 15 osób powyżej 90 proc. w tym dwie „setki”. Angielski siódmy stanin, 49 osoby z wynikiem powyżej 95 proc. w tym 11 z „setką” – wylicza pani dyrektor. – A na maturze rozszerzonej z chemii zabrakło nam dosłownie setnych żeby wskoczyć na ósmy stanin – dodaje.

Wyniki matur w „Baczyniaku” dobrze świadczą też o samych uczniach, którzy odpowiedzialnie podeszli do nauki zdalnej podczas epidemii.

Ale szefowa szkoły chwali też załogę. – Pan minister pozwolił sobie na odniesienie się strajku, jako przyczyny słabych wyników matur. Ja na podstawie własnej analizy wiem, że nauczyciele niezwykle odpowiedzialnie podeszli do nadrobienia ewentualnych zaległości – komentuje.

Ula Muszyńska ze Sławy to maturzystka z nowosolskiego LO. Maturę z matematyki napisała na 100 procent!

– Jak się zdaje matmę na maksa?
– Do matematyki trzeba mieć talent. Większość osób zdaje w granicach 50 proc. Powyżej to już trzeba mieć jakieś zdolności. Najważniejsza rzecz, to nie pomylić się na głupich błędach. Np. nie pomylić minusów, bo to się bardzo często zdarza. Ale trzeba mieć też szczęście. Mam kolegów, którzy jeszcze lepsi z matematyki ode mnie, ale zabrakło im jednego czy dwóch punktów.
– Wiążesz przyszłość z matematyką czy to bardziej hobby?
– Raczej hobby. Myślałam o tym, by iść w stronę informatyki, ale to nie jest tak do końca związane z matematyką. A żeby robić coś stricte związanego z matematyką, to chyba wybierać kierunki typowo pod nauczanie w szkole czy uniwersytecie.
– A te wszystkie wzory przydają się w życiu?
– Nie wiadomo, czy kiedykolwiek skorzystamy z tych rzeczy, których się uczyliśmy. Moi bracia korzystali tylko z wzoru na objętość, jak wodę w garnku gotowali. Ale mimo wszystko zagadki matematyczne sprawiają mi przyjemność, zawsze to jakiś trening umysłowy.
– To gdzie idziesz na studia?
– Wybieram się na chemię i analitykę przemysłową na Politechnice Wrocławskiej. Chemia jest mocno związana z matematyką, tam połowa rzeczy to wyliczenia. Nie tak skomplikowane co prawda, ale jednak.

Napisz komentarz »