REKLAMA

Wasze sprawy

Grzyby są jak gąbka!

Opublikowano 12 września 2020, autor: Filip Pobihuszka

Wybierasz się na grzybobranie? Idź… do lasu! Banał? Pan Stanisław przekonuje, że nie.

Do naszej redakcji po raz kolejny zadzwonił pan Stanisław Rembowiecki. Niestety, spostrzeżenia, jakimi się z nami podzielił, nie należały do tych przyjemnych.

– Sezon na grzyby w pełni, ale niestety z przerażeniem zaobserwowałem, że niektóre osoby zupełnie nie zdają sobie sprawy, jak takim zbieraniem mogą zaszkodzić sobie lub innym! – alarmuje.

Nie, nie chodzi o to, jakie grzyby się zbiera. Chodzi o to, gdzie się je zbiera. – Grzyby są jak gąbka, chłoną wszelkie zanieczyszczenia z okolicy – wyjaśnia. – Widziałem ostatnio dwie grzybiarki, które spacerowały tuż obok trasy S3 – opowiada. – Zwróciłem im uwagę, że takie grzyby rosnące przy drodze są pełne zanieczyszczeń. Na to jedna z kobiet odparła, że ona „i tak oddycha zanieczyszczonym powietrzem”. Ręce mi opadły! – mówi.

Podobną sytuację pan Stanisław przeżył niedaleko strefy przemysłowej, w pobliżu jednego z zakładów. – Poczułem dokładnie taki sam zapach, jak ten z czasów mojej pracy w Dozamecie – opowiada. – Tam również spotkałem grzybiarkę. Zwróciłem jej uwagę, że to złe miejsce na zbieranie grzybów. A ona mi mówi, że ona ich nie je. Ona je tylko sprzedaje! – denerwuje się.

Kilometr w las

Pan Stanisław wie, co mówi. Zresztą, wiele stacji sanitarno-epidemiologicznych, w swoich poradnikach dla grzybiarzy, zaleca dokładnie to, co nasz Czytelnik. Ot, choćby wrocławski sanepid, który na swojej stronie pisze tak: – Nie zbieraj grzybów (…) które rosną na skraju lasu, w rowach, w okolicach zakładów produkcyjnych, wysypisk śmieci, skupisk odpadów, dróg o dużym natężeniu ruchu – grzyby rosnące w takich warunkach wchłaniają z otoczenia metale ciężkie oraz inne zanieczyszczenia.

Gdzie więc zbierać? – Pamiętam z pewnego artykułu, że warto wybrać się przynajmniej kilometr w głąb lasu – radzi pan Stanisław.

Napisz komentarz »