REKLAMA

Kultura, Oświata

Uczniowie pójdą do wojska

Opublikowano 26 września 2020, autor: Michał Szczęch

– Wszyscy nasi uczniowie z klasy trzeciej o profilu mundurowym złożyli podanie o przyjęcie do wojska. To fenomen! ? cieszy się Tomasz Kuncik, nauczyciel klas o profilu mundurowym z Nowego Miasteczka.

Uczniów w trzeciej klasie LO w Nowym Miasteczku, którzy noszą mundur, jest ośmioro. Do wojska podanie o przyjęcie złożyło też dwoje drugoklasistów, którzy są pełnoletni. Mowa o wojskach obrony terytorialnej. Służbę będą pełnić w weekendy, raz w miesiącu, póki co w Skwierzynie, a w przyszłym roku w Głogowie, bo prawdopodobnie już wiosną powstanie tam nowy batalion.

– Takie zainteresowanie karierą profesjonalnych żołnierzy wśród naszych uczniów jest dla naszej szkoły sukcesem, bo to znaczy, że właściwie ich kształcimy ? mówi Agnieszka Tracewska, wicedyrektor.

– To sukces ? potwierdza Tomasz Kuncik. I przypomina, że szkoła doczekała się już absolwentów, którzy obecnie noszą mundury, bo taki wybrali zawód. – Jest chłopak, który wybrał karierę policjanta. Zapraszam go niekiedy z prelekcjami.

Kuncik wylicza, że coraz więcej uczniów chce iść do straży granicznej. Tam jednak ciężko się dostać, przyjmują jedną osobę na dziesięciu chętnych.

Wybrali mundur. Nie żałują

Wśród tych, którzy złożyli podanie o przyjęcie do wojsk obrony terytorialnej, jest drugoklasistka Natalia Zarucka. W czwartek (24.09) skończyła 18 lat. – Interesuje mnie wojsko. Zgłosiłam się, bo chcę sprawdzić, jak to wygląda w praktyce. Jeśli mi się spodoba, to taką wybiorę drogę życiową. A jeśli to jednak nie będzie to, pójdę do policji ? w tym momencie Natalia podkreśla, że jej ciocia jest komendantką w Kożuchowie, że ciocia jest dla niej wzorem. Co ciekawe, Natalia najpierw poszła do szkoły hotelarskiej. – Szybko zorientowałam się, że ta szkoła nie jest dla mnie i przeniosłam się do szkoły mundurowej. Tutaj czuję się znakomicie ? przyznaje.

Jakub Zasuń, zanim przeniósł się do szkoły mundurowej w Nowym Miasteczku, uczył się w Głogowie w klasie o profilu technik elektronik. – Zacząłem się wgłębiać w wojsko i uznałem, że jednak to chciałbym robić, że chcę być zawodowym żołnierzem.

Jakub nie wyklucza, że w przyszłości, jeśli nadarzy się taka okazja, zgłosi chęć wyjazdu na misję.

Chcą do akademii 

Julia Pietrzak planowała iść do klasy sportowej w Głogowie, bo przecież grała w żeńskiej drużynie Chrobry Głogów, jako napastniczka. Klasy sportowej jednak nie utworzyli. Wtedy zadecydowała, że zostaje w Nowym Miasteczku, że klasa o profilu wojskowym, to będzie to. – Dobra kondycja na pewno pomaga mi w wykonywaniu zadań, szczególnie na poligonie ? mówi Julia, która już nie może się doczekać wyjazdu do Skwierzyny. A w przyszłości chciałaby kontynuować naukę we Wrocławiu, w Akademii Wojsk Lądowych.

Kto wie, być może również w tej szkole naukę będzie kontynuował Hubert Lotka? Jest zdolny, za wyniki w nauce dostał stypendium ministra. Owszem, planował raczej karierę w policji, niż w wojsku, ale po służbie w wojskach obrony terytorialnej wszystko może się zdarzyć. W przeszłości Hubert chciał zostać geodetą. – Za późno złożyłem podanie do szkoły. Wylądowałem w klasie mundurowej, ale nie żałuję.

Będą pomagać

Do wojsk obrony terytorialnej zgłosił się też Błażej Szczepański. Jeśli zostanie w wojsku, to chciałby być wojskowym medykiem, może ratownikiem medycznym. Ma sporą wiedzę z zakresu udzielania pierwszej pomocy. W teorii przetestował ją choćby w trakcie olimpiad, w których zdobywał laury. Przetestował ją również w życiu. – Niedawno w okolicach stacji benzynowej w Nowym Miasteczku mężczyzna zasłabł i upadł na chodnik ? opowiada Błażej. – Podbiegłem, potrafiłem zachować zimną krew, zaopiekować się tym mężczyzną. Na pomoc wezwałem dzielnicowego i udało się pomóc. A wszystko dzięki szkole.

W ekipie z Nowego Miasteczka, która chce iść do wojsk obrony terytorialnej, jest też Dawid Skoneczny. Brat Dawida skończył tę samą szkołę w Nowym Miasteczku. Dziś jest policjantem. – Ja decyzję o noszeniu munduru podjąłem niezależnie ? podkreśla Dawid. – Owszem, wspieraliśmy się z bratem nawzajem ? potwierdza. – Od małego jestem zafascynowany militariami. Miałem pięć lat i już wiedziałem, że będę żołnierzem. Wojsko, to również niesienie pomocy ludziom. A ja lubię pomagać. Jestem druhem w OSP w Nowym Miasteczku. Jeżdżę do pożarów. Ostatnio gasiliśmy śmietnisko. Gdy jadę do kolejnych akcji, mam w głowie taką myśl, żeby nie zawieść siebie i innych. W wojsku ta myśl na pewno też będzie mi towarzyszyć.

Napisz komentarz »