REKLAMA

Samorząd

A my?

Opublikowano 03 października 2020, autor: Filip Pobihuszka

Samorządowcy spoza Nowej Soli chętnie widzieliby powiatowe inwestycje w swoich gminach. Ale wygląda na to, że będą musieli obejść się smakiem.

Tydzień temu opisywaliśmy wyliczankę, jaką przedstawiła powiatowym radnym starosta Iwona Brzozowska. Chodziło o inwestycje, które zarząd chciałby sfinansować w ramach rządowej tarczy dla samorządów. Powiat nowosolski dostał blisko 3,3 mln zł.

Z siedmiu pomysłów inwestycyjnych, sześć dotyczyło Nowej Soli, jeden gminy Kolsko.

Rozdzielmy po 500 tys. zł i już!

Wyliczankę za pośrednictwem Facebooka skomentował w niedzielę radny Grzegorz Zwarycz. – Chyba zarządu powiatu (KWW Wadim Tyszkiewicz) zapomniał, że powiat to nie tylko Nowa Sól. Czy czasem zarząd nie powinien realizować polityki równoważnego rozwoju wszystkich gmin? – pytał.

Radny bez owijania w bawełnę twierdzi, że komitet Tyszkiewicza jest czysto nowosolski. – Radni, nawet z innych okręgów, zawsze będą działać na rzecz Nowej Soli, bo są wdzięczni, że dostali „jedynki” – mówi.

– Drogi powiatowe mamy w każdej gminie i zawsze znajdzie się coś do wyremontowania. W tym roku, między innymi, złożyłem do budżetu wniosek o sporządzenie dokumentacji na most w Żukowie. W sprawozdaniach Zarządu Dróg Wojewódzkich czytamy co roku, że stan jest bardzo zły, ale dopuszczalny. Więc widzimy, że coś jest, czeka, a my tego nie realizujemy –

Zwarycz ma swoje pomysły jak zagospodarować „covidowe” pieniądze. – One mogą pójść na inwestycje, które mamy zaplanowane, a nie te, które pani starosta sobie wypisała. A zarezerwowane wcześniej pieniądze przesunąć i zrobić z nich mniejsze rzeczy, nie patrząc na obostrzenia co do kwot czy rodzaju inwestycji – wyjaśnia.

Albo inaczej: – Podzielmy to między wójtów i burmistrzów po 500 tys. zł. I już! Skoro będziemy niedługo dawać milion rocznie na Nową Sól, to niech inne gminy mają jakiś bonus.

Autobusy miałyby bliżej

Podczas sesji radna Alina Śmigiel prosiła by uwzględnić Kożuchów. Chodziło o budowę boiska przy szkole nr 5, zwłaszcza, że dokumentacja gotowa jest od dawna.

Burmistrz Kożuchowa, Paweł Jagasek podkreśla, że boisko kosztowałoby zaledwie 1 mln zł. Ale ma też inną inwestycję, na której bardzo mu zależy.

– Zrobiliśmy pierwszy etap obwodnicy do Drwalewic i mamy przygotowaną pełną dokumentację na obwodnicę Sokołowa. Pan Milewski robi drogę ze strefy południowej do drogi łączącej się z Nowym Żabnem. Gdybyśmy dokończyli tę obwodnicę, to autobusy wożące dzieci do szkół miałyby krótszą drogę. I to jest mój priorytet i jednocześnie apel do pani starosty, by się tym zainteresowała – mówi burmistrz.

Jagasek podkreśla, że przy dofinansowaniu rzędu 70 – 80 proc. wkład własny wyniósłby zaledwie 800 tys. zł. – I mielibyśmy drogę za 4 mln zł, bo na tyle opiewał kosztorys – mówi.

Te środki można i trzeba pomnożyć

– Jedyny wniosek spoza Nowej Soli dotyczył gminy Kolsko. W kuluarach mówi się, że pani starosta w przyszłych wyborach zamierza startować tam na wójta, więc może szykuje tam sobie inwestycję – mówi z kolei radny Przemysław Ficner. – Nie ukrywam, że w tych pieniądzach widzę jakąś szansę, bo skoro co roku słyszymy, że pieniędzy nie ma, to może w tym roku zdarzy się cud – dodaje.

Ficner, jako były wicestarosta, dziwi się polityce zarządu w kwestii remontów dróg.

– W poprzedniej kadencji było takie założenie, że z budżetu przeznaczaliśmy 2 mln zł na drogi. To były wkłady własne do środków zewnętrznych. W tamtym roku kwotę obcięto i to znacznie, a resztę skierowano na Nową Sól i Kolsko. Więc jak teraz słyszę o 800 tys. zł wkładu własnego z pieniędzy „covidowskich” do drogi w Jesionce, to zastanawiam się gdzie są te pieniądze, które jeszcze rok temu były na wkłady własne do dróg? – zastanawia się.

– Te środki można, a nawet trzeba pomnożyć. Z tych trzech milionów można byłoby spróbować zrobić inwestycję za sześć milionów. Albo i więcej – kwituje.

Napisz komentarz »