REKLAMA

Wasze sprawy

Zawali się, czy się nie zawali?

Opublikowano 07 listopada 2020, autor: Patryk Świtek

Uwaga mamy hit na rynku mieszkaniowym. Gmina Nowa Sól zaproponowała wykup mieszkania w Lipinach za niecałe 4 tysiące. Nic tylko brać! Jest tylko jedno małe ale…pęknięty strop.

Ewa Radzięta mieszka w Lipinach w lokalu należącym do gminy.

– W zeszłym roku w kwietniu zauważyłam, że pękł strop. Zgłosiłam gminie, że budynek może się zawalić. Przysłano ekipę, która zrobiła stelaż z belek. Mieli w czerwcu wrócić i zrobić bardziej profesjonalne zabezpieczenia, ale nikt się już nie pojawił – opowiada.

– Nie dość, że zrobili prowizorkę, to jeszcze fuszerę, bo zagrodzili mi dostęp do wyczystki w kominie – dodaje.

We wrześniu w tej sprawie Ewa napisała prośbę do rady:

„W związku z brakiem podjętych działań ze strony Pani Wójt na wysyłane przeze mnie pisma (…) zwracam się z prośbą o interwencję do Przewodniczącego Rady Gminy i Komisji Gospodarczej. (…) Gmina, aby zabezpieczyć strop przed zawaleniem, postawiła przy kominie słupy podtrzymujące, które uniemożliwiają mi dojście do wyczystki kominowej przez co nie mogę palić w piecu, a zbliża się okres grzewczy” – czytamy w piśmie.

Nie wiadomo czy zadziałały wcześniejsze prośby u gminy, czy najświeższa wysłana do rady, ale kilka tygodni temu ktoś przyszedł naprawić błąd.

– Wpadł majster i wyciął jedną belkę. Teraz do wyczystki jakoś się przecisnę, ale nie wiem czy strop się nie zawali – obawia się Ewa.

Byliśmy, widzieliśmy

– W ubiegłym tygodniu zwołaliśmy komisję gospodarczą i pojechaliśmy do tej pani – mówi radny Zbigniew Ogrodniczuk. – To jest niepoważne, co oni tam zrobili. Tam powinien się pojawić mistrz kominiarski, który oceni, czy komin w ogóle nadaje się do użycia, a także nadzór budowlany, który oceni, czy te zabezpieczenia są wystarczające i czy budynek się nie zawali – mówi.

Zapowiada, że komisja napisze protokół i przedstawi go przewodniczącemu. – Nie wiemy tylko czy go uzna, bo komisję zwołał Robert Ficner, a przewodniczący rady go nie uznaje – tłumaczy Z. Ogrodniczuk.

– W tej sprawie trzeba zapomnieć o różnicach i podziałach politycznych i pomóc mieszkance Lipin – radzi Paweł Zuterek, wiceprzewodniczący komisji gospodarczej.

Gmina szuka innego wyjścia z sytuacji. Mieszkańcom zaoferowała wykupienie mieszkań za bezcen. – To jest próba pozbycia się problemu. Za 3,7 tys. zł mam wykupić mieszkanie w budynku, który być może się zawali? Odmówiłam – mówi Ewa.

– Podejrzewam, że nikt nie wykupi tych mieszkań, mimo, że gmina chce za nie 3-5 tys. zł. Pomijając już pęknięty strop, to remont dachu będzie kosztował 70 tys. zł – mówi Z. Ogrodniczuk.

Napisz komentarz »