REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Szczepionki już w Nowej Soli

Opublikowano 05 stycznia 2021, autor: Filip Pobihuszka

75 szczepionek na covid-19 dotarło do nowosolskiego szpitala. Jako pierwsza, dla przykładu, dała się ukłuć dyrektor Bożena Osińska. – Czuję się dobrze! Zachęcam! – mówi. Po niej zaszczepili się lekarze i pielęgniarki. Kolejna partia ma przyjść w poniedziałek.

Pierwsze szczepionki na covid-19 dotarły do nowosolskiego szpitala na początku tego tygodnia. W pierwszym rzucie lecznica dostała 75 dawek. Niewiele, ale dobre i to. Trzeba powiem pamiętać, że w szpitalu pracuje w sumie 1,3 tys. osób. – Mowa tu zarówno o pracownikach placówki jak i osobach na kontraktach. Ale zaszczepimy wszystkich – mówi dyrektor Bożena Osińska. Na pierwszy ogień poszedł personel z grupy zerowej, czyli głównie pielęgniarki i lekarze.

Zaszczepiła się też dyrekcja. – Pierwszą osobą zaszczepioną byłam ja. Żeby dać przykład! – mówi szefowa szpitala. I z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że jest to pierwsza w powiecie osoba zaszczepiona na covid. – Nie bolało! – śmieje się. – Nie odczuwam żadnych efektów ubocznych, nie mam temperatury, żadnych odczynów. Więc polecamy i zachęcamy! – mówi.

Ozdrowieńcy też

Osińska podkreśla, że personel szczepił się bardzo chętnie. A co z tymi, którzy chorowali już na covid? – Te osoby również powinny być zaszczepione i zgłaszają chęć szczepienia – wyjaśnia. – Ale zachowały się elegancko, bo zgłosiły się na listę, ale w związku z tym, że mają przeciwciała, czekają na dalszy etap – mówi. – A trzeba przyznać, że niektórzy przeszli covid dość dotkliwie. W październiku i listopadzie było ciężko, mieliśmy bardzo dużo osób chorych z personelu – opowiada. – Poza tym, te 75 dawek to przecież prawie nic. Tak naprawdę zrobiliśmy z tego pilotaż. Przećwiczyliśmy organizację, powołaliśmy zespoły – dodaje Osińska.

Klucz nieznany

Kolejna partia szczepionek powinna dotrzeć do nowosolskiego szpitala już w poniedziałek. Nie wiadomo jednak, jak duży będzie to transport. – Szczepionki rozdzielane są centralnie, nie mamy wpływu na to kiedy i ile dawek dostaniemy. Nie wiem, dlaczego jeden szpital dostaje np. 100 dawek, a inny 75 – mówi Osińska. – W każdym razie dostaliśmy je jako trzeci szpital w województwie, po Zielonej Górze i Gorzowie, z czego oczywiście się cieszę. Ważne jest też, byśmy szczepili się równolegle, bo przecież wymieniamy się kadrą medyczną – wyjaśnia.

Czas do 12.00

O sposób rozdzielania szczepionek zapytaliśmy Narodowy Fundusz Zdrowia. Tuż przed oddaniem numeru do druku dostaliśmy informację od Joanny Branickiej z zielonogórskiego oddziału NFZ. – Dostawy szczepionek będą się odbywać na tym etapie w modelu: zamówienia w czwartek do godz. 12.00 i dostawy w następny poniedziałek do 12.00. Dlatego konieczne jest by wszystkie szpitale oszacowały realne możliwości szczepień na pierwszy tydzień stycznia i do najbliższego czwartku (31 stycznia – dop. red.) do godz. 12.00 złożyły zamówienia – wówczas otrzymają dostawy szczepionek w poniedziałek 4 stycznia – czytamy w mailu.

Namioty jeszcze zostają

Szefowa szpitala podkreśla, że szczepienia to pierwszy krok w stronę powrotu do normalności.

– Szpital wrócił do normalnego trybu pracy, przyjmujemy już „planówki”. Natomiast wciąż są utrudnienia będące wynikiem zachorowań. Namioty do triażu nie znikną spod szpitala, dopóki wszyscy się nie zaszczepią. Pacjent wciąż może zagrażać pacjentowi. Personelowi, jeśli zaszczepimy się już wszyscy, nie. Ale dopóki nie zaszczepi się 70-80 proc. populacji, zagrożenie dla naszych pacjentów wciąż będzie. Więc póki co wciąż musimy utrzymywać wszystkie środki ostrożności – mówi.

– Nie brońmy się przed szczepieniem. Bo przecież nasi bliscy stoją w tych urągających wszelkim obyczajom warunkach. Tu chodzi o to, by ulżyć naszym mamom, ojcom i dzieciom, bo przecież i z dziećmi często stoi się na triażach. Zróbmy sobie wszyscy normalność – apeluje szefowa nowosolskiego szpitala.

Napisz komentarz »