REKLAMA

Kronika policyjna

Wyrok za groźby

Opublikowano 09 stycznia 2021, autor: Patryk Świtek

Młody mężczyzna z Kożuchowa groził sąsiadom, że wysadzi kamienicę. Sąd skazał go na dziesięć miesięcy odsiadki.

Do zdarzenia doszło w kwietniu ub. r. w kamienicy przy ul. Nowosolnej w Kożuchowie. Pijany 26-latek wrócił do domu, gdy akurat nie było jego rodziców. Nie wiadomo dlaczego zaczął grozić sąsiadom. Wykrzykiwał, że ma butlę z gazem, odpali przy niej petardę i wysadzi kamienicę. Do sąsiadki, z którą mieszka drzwi w drzwi, wysłał nawet SMS z ostrzeżeniem.

Mieszkańcy przestraszyli się, że faktycznie może spełnić groźby. Około 13.00 zadzwonili na policję. Błyskawicznie przyjechali funkcjonariusze z Kożuchowa, a także straż miejska. Ściągnięto także strażaków z Kożuchowa, ale okazało się, że 26-latek nie odkręcił gazu. Mężczyzna nie stawiał oporu. Trafił na komendę, a później szybko do aresztu. Usłyszał zarzut kierowania gróźb, za co groziły mu nawet 2 lata więzienia.

 Dzieci nie widziały

We wrześniu Sąd Rejonowy w Nowej Soli skazał mężczyznę na 10 miesięcy. Prokuratorowi nie spodobało się jednak, że sędzia częściowo uniewinnił 26-latka uznając, że groził tylko dorosłym, a nie dzieciom, które z nimi mieszkały. Decyzję zaskarżono w sądzie wyższej instancji. W środę (30.12.) sprawie jeszcze raz przyjrzała się Ewa Fliegner, sędzia Sądu Okręgowego w Zielonej Górze. – W całości utrzymałam wyrok w mocy – mówi E. Fliegner. Tłumaczy, że dzieci nie były świadkami tych gróźb, a rodzice ich nie przekazywali. Po prostu też przebywały w kamienicy, ale o sytuacji, która rozegrała się na korytarzu nie wiedziały.

Wyrok jest prawomocny. Mężczyzna ma odbyć karę w zakładzie karnym z oddziałem terapeutycznym dla uzależnionych.

Napisz komentarz »