REKLAMA

Wasze sprawy

Czy do gmin wrócą fotoradary?

Opublikowano 09 stycznia 2021, autor: Filip Pobihuszka

Poseł Jerzy Materna złożył w sejmie dwie interpelacje, będące bezpośrednim efektem wizyty bytomskiego radnego Adriana Hołobowicza. Obie mogą sporo zmienić w naszym życiu, gdyby Warszawa faktycznie pochyliła się nad zaproponowanymi zmianami.

– Czekam z niecierpliwością na odpowiedź z ministerstwa – cieszy się Hołobowicz. – Cieszę się, że pan poseł dotrzymał słowa. Jestem z nim już umówiony na kolejne tematy, które chciałbym poruszyć szerzej – zapowiada.

Pierwsza interpelacja trafiła do Ministerstwa Środowiska, a dotyczyła recyklingu, a konkretnie obowiązku stawiania tzw. butelkomatów w sklepach. Podobne rozwiązania od funkcjonują na zachodzie.

– Nadmienię, że w Polsce do 2025 roku do recyklingu ma trafiać 65 proc. zużytych opakowań, a pięć lat później – 70 proc. Zwrot opakowań mógłby znacząco obniżyć koszty wywozu śmieci, ich sortowania i oczyszczania, jak również, a może przede wszystkim zapewni ochronę środowiska w Polsce – pisze Materna.

Fotoradary, wróćcie! 

Druga interpelacja kierowana była do Ministerstwa Infrastruktury. Pięć lat temu w życie weszła nowelizacja prawa o ruchu drogowym, odbierająca gminom prawo do posługiwania się fotoradarami. – Warto w tym miejscu zastanowić się, jaki cel zamierzano osiągnąć i czy zmiana ta wpłynęła na bezpieczeństwo w ruchu drogowym, a jeśli tak, to z jakim skutkiem? – pisze w interpelacji Materna i przywołuje statystyki, z których wynika, że co czwarta ofiara śmiertelna wypadków drogowych w roku 2018, to piesi. Zmianę przepisów nazywa zaś błędem.

– Dziś miasta, które chciałyby walczyć z przekraczaniem prędkości, muszą stosowne urządzenia kupić sobie same, ale i tak mogą one nie być obsługiwane z powodu braków kadrowych w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego. A tylko ta instytucja może to robić – czytamy.

– Nikt nie ukrywa faktu, że część z gmin korzystała z tych urządzeń, aby poprawić swoją sytuację finansową. W większości jednak samorządy kierowały się bezpieczeństwem swoich mieszkańców – pisze poseł.

Zawarta w interpelacji propozycja zakłada, by samorządy mogły instalować fotoradary za zgodą ITD (poprzedzałby to audyt ruchu drogowego). Wpływy z mandatów zasilałyby specjalny fundusz, z którego finansowane byłyby inwestycje zwiększające bezpieczeństwo w ruchu.

Noga z gazu na widok słupa

Radny Hołobowicz na problem braku fotoradarów patrzy głównie przez pryzmat drogi wojewódzkiej nr 292, która przecina Bytom Odrzański na pół. Ale problem dotyczy wszystkich miast i miasteczek w Polsce.

Dariusz Rączkowski, został komendantem nowosolskiej straży miejskiej w październiku 2019, więc fotoradarami nigdy nie zarządzał. Ale chętnie by zaczął. – Wiem, że niektóre gminy  zrobiły z tego maszynki do pieniędzy. I jestem przeciwnikiem łapania kierowców zza węgła, bo nie ma w tym żadnej prewencji – mówi. – Ale jeśli chodzi o Nową Sól, a mieszkam tu już 30 lat, to znam miejsca, w których ustawione były fotoradary. Ot, choćby ul. Kościuszki, obok jest ZUS i dwie szkoły. Tam do dziś ludzie ściągają nogę z gazu, jak widzą słup. I myślę, że tam fotoradar miałby uzasadnienie – argumentuje. – Generalnie, gdyby doszło do takich zmian, warto byłoby rozważyć okolice szkół – dodaje.

Od tego jest policja

Na koniec ciekawostka. Gdy w 2015 roku Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę straże gminne i fotoradary okazało się, że wiele gmin skupia się tylko i wyłącznie na zarabianiu na kierowcach. Poseł Materna twierdził wówczas, że podstawową funkcją strażników są „cele porządkowe”. – Jest bałagan na podwórku, gdzieś leżą śmieci, to trzeba się tym zająć. A nie ścigać piratów drogowych, bo od tego jest policja – komentował na naszych łamach.

Nowe rozwiązanie, przynajmniej w założeniu, ma ukrócić praktyki, o których kilka lat temu pisała NIK.

Napisz komentarz »