REKLAMA

Komunikacja

Kładka dopiero w październiku?

Opublikowano 13 lutego 2021, autor: Filip Pobihuszka

Taki termin usłyszeli mieszkańcy osiedla Konstytucji od wykonawcy, który buduje wały przeciwpowodziowe. – Będziemy kładki bronić! mówią. A Wody Polskie obiecują, że sprawie się przyjrzą.

Temperatura za oknem spada, emocje wokół kładki rosną. O mostku na Czarnej Strudze, na wysokości os. Konstytucji 3 Maja, piszemy od niemal roku, gdy okazało się, że Wody Polskie przy okazji przebudowy wałów przeciwpowodziowych, chcą kładkę zlikwidować nie dając mieszkańcom nic w zamian. Gdy w końcu udało się mostek wywalczyć, wykonawca z własnej inicjatywy zorganizował spotkanie z okolicznymi mieszkańcami, na którym poinformował, że nowa przeprawa, owszem, będzie, ale dopiero za kilka miesięcy.

Telefon do Chin

Prace na Czarnej Strudze i Odrze prowadzi chińska firma Sinohydro. To jej logo pojawiło się na kartkach informujących o spotkaniu, które miało być poświęcone „omówieniu zakresu inwestycji”. Podano datę i godzinę (1 lutego, 14.30) oraz miejsce (przy bloku 26). Co ciekawe, kartki rozklejono tylko na blokach ciągnących się wzdłuż rzeczki. Inne pominięto.

A co z tymi, którzy nie mogli stawić się osobiście? Na szczęście na kartkach podano też numer telefonu. Do Chin. I adres strony internetowej. Po chińsku. Wersja angielska jest tymczasowo niedostępna.

Nie wiemy na czym stoimy

– Oni chcieli ten mostek zamykać już w tamtym tygodniu, ale my mówiliśmy, że będziemy go bronić! – mówi Jan Korotyszewski, jeden z mieszkańców osiedla, który był na spotkaniu. Według jego relacji, pod blokiem stawiło się ok. 20 osób. – Usłyszeliśmy, że kładka koliduje im z pracami. A jak zapytaliśmy jak długo będzie to wszystko trwało, to usłyszeliśmy, że korzystać będziemy mogli w październiku! – opowiada. – No i ostatecznie to dalej nie wiemy na czym stoimy. Według mnie to wykonawca idzie na łatwiznę, a tędy naprawdę wszyscy chodzą! Nie tylko zwykli mieszkańcy, ale i lekarze, czy biegacze – argumentuje.

– Na spotkaniu był prezydent Milewski i powiedział, żeby dać mu półtora tygodnia, to on dogra temat – opowiada pan Jan.

To kilka miesięcy potrwa

– Prezydent od dawna wie o problemie kładki i teraz nagle się uaktywnił – komentuje Stanisław Rembowiecki, który od niemal roku wydzwania do Wód Polski w sprawie kładki. – Usłyszałem, że okres między starą a nową kładką ma być jak najkrótszy i tego powinni pilnować. A ja rozmawiałem z robotnikami i oni mi powiedzieli, że jak się tę kładkę rozbierze, to zanim się nową wybuduje, to kilka miesięcy potrwa – mówi.

Nadzór się rozezna

Co na to Wody Polskie? Od jednego z pracowników dowiedzieliśmy się, że wykonawca poinformował inwestora o poniedziałkowym spotkaniu w piątek o 16.00. – Trzeba będzie to sprawdzić. Zadzwonię do naszego nadzoru, żeby się rozeznali w temacie – usłyszeliśmy w słuchawce.

Nic się natomiast nie zmieniło w kwestii administrowania nową kładką, gdy ta w końcu powstanie. Nowy obiekt ma przejść miasto.

Jeszcze dwa lata

Na oficjalnej stronie Wód Polskich pojawiła się niedawno informacja o pracach w Nowej Soli. Komunikat szczegółowo opisuje zakres prac na Odrze i Czarnej Strudze. O kładce na wysokości osiedla nie wspomina.

– Zadanie, którego wykonawcą jest chińska spółka Sinohydro Limited, jest współfinansowane z funduszy Banku Światowego oraz budżetu państwa. Wartość kontraktu to 144 mln złotych. Roboty są prowadzone na terenie województwa lubuskiego, w powiecie nowosolskim, na terenie gmin Nowa Sól i Otyń. Planowany termin zakończenia prac budowlanych to koniec I połowy 2023 roku – czytamy.

Napisz komentarz »