REKLAMA

Samorząd

Czeski film

Opublikowano 13 lutego 2021, autor: Patryk Świtek

Wciąż głośno o niemej sesji w gminie Nowa Sól. Czy radna Monika Ostrowska złapała wicewójta Łukasza Kopija na kłamstwie?

Radna napisała do wicewójta Ł. Kopija prośbę o wyjaśnienie sprawy. Chciała, żeby gmina udostępniła jej nagranie dźwiękowe z sesji.

Ł. Kopij odpisał, że nie może tego zrobić, bo urząd nie ma czegoś takiego. M. Ostrowska zażądała więc, żeby nagranie z sesji opublikowano z dźwiękiem.

„(…) na pani zarzuty, że na nagraniu z sesji grudniowej został wycięty głos, informuję, że Gmina Nowa Sól nie posiadała wiedzy, iż obserwatorzy zewnętrzni nie słyszą dźwięku z posiedzenia, tym bardziej, że wszyscy uczestnicy (tzn. radni ) się słyszeli”.

Co innego usłyszeliśmy w firmie Gamp, której gmina Nowa Sól płaci za pomoc w transmitowaniu obrad. Firma udostępnia program internetowy, na którym można oglądać sesje na żywo i z odtworzenia. Konfiguracja oprogramowania ze sprzętem leży po stronie gminy.

– W trakcie sesji zgłaszaliśmy, że nie ma dźwięku, ale widocznie nie udało się rozwiązać tego problemu – mówili „Regionalnej” pracownicy. Dodali też, że gmina miała dosłać plik z dźwiękiem, żeby podpiąć go pod video, ale tego nie zrobiła.

M. Ostrowska też zadzwoniła do firmy Gamp. Usłyszała to samo. Wystąpiła więc o wyjaśnienia na piśmie.  – Nie podaruję tego, bo na sesji wyłączano mi głos, byłam szkalowana, a teraz się mnie okłamuje, że gmina nie wiedziała o usterkach – kończy radna.

Napisz komentarz »