REKLAMA

Aktualności, Kronika policyjna

Szok. Szkolne laptopy w lombardzie

Opublikowano 27 lutego 2021, autor: Patryk Świtek

– Myślałem, że już mnie w życiu nic nie zaskoczy – mówi Arkadiusz Sidor dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Kożuchowie. Pomylił się. Laptopy, które pożyczył do zdalnego nauczania znalazł w lombardzie.

Sprawa wyszła na jaw przez przypadek. Jedna z uczennic wróciła ze zdalnego nauczania. Arkadiusz Sidor poprosił matkę, żeby zwróciła laptop. Sprzętu, mimo próśb, nie odzyskał.

– Coś mnie tknęło, żeby zadzwonić do lombardu. Usłyszałem, że jest tam komputer z naszymi numerami – opowiada dyrektor.

Sprawę zgłosił na policję. Funkcjonariusze pojechali na miejsce, ale laptopa nie odzyskali.

– Okazało się, że poszukiwanego egzemplarza nie ma. Zamiast niego były dwa inne – mówi A. Sidor. Policjanci ustalili, że sprzęt, od którego cała historia się zaczęła, trafił do lombardu w Nowej Soli.

Wszystkie komputery zostały odzyskane. – To były nowe laptopy. Jeden kosztował 1600 zł, pozostałe ponad 2 tys. zł – tłumaczy dyrektor. W komisie rodzice dostali za nie 500 zł. Teraz odpowiedzą za oszustwo.

W sumie szkoła rozdała 40 laptopów.  – Bywało, że rodzice zgłaszali nam, że były problemy z internetem, z zalogowaniem się na lekcje, ale nikt z nas nie pomyślał, że ktoś tak się tłumaczy, bo po prostu sprzedał laptop. Muszę teraz wzywać rodziców, żeby  przyjechali do szkoły i pokazali nam, że wciąż mają ten sprzęt. To jest przecież mienie publiczne i ja za nie odpowiadam – mówi A. Sidor.

– Dużo w życiu widziałem i myślałem, że już mnie nic nie zaskoczy, ale się pomyliłem. Żeby zabrać dziecku sprzęt, który służy do nauki – załamuje ręce dyrektor.

Napisz komentarz »