REKLAMA

Kronika policyjna

Pościg za pijanym

Opublikowano 04 maja 2021, autor: Patryk Świtek

Tak się zatrzymuje pijanych kierowców. Adrian Słabiński dogonił auto na pieszo i roztrzaskał szybę pałką policyjną. Z samochodu wyciągnął mężczyznę, który miał dwa promile.

Ta brawurowa akcja miała miejsce w poniedziałek (26.04.). Wieczorem policja dostała zgłoszenie z Kiełcza. Dzwonił mieszkaniec, który powiedział, że ktoś wtargnął mu do domu. Na miejsce pojechali Adrian Słabiński i Adam Gała. Kiedy dojeżdżali pod wskazany adres zauważyli jak mężczyzna szybko wsiada do seata i rusza w stronę lasu. Włączyli sygnały i ruszyli za nim. Zaczął się pościg po polnych drogach.

– Kierowca chyba dobrze znał te tereny, bo skręcał w kolejne dróżki i myślał, że nas zgubi – opowiada Adrian. W pewnym momencie popełnił błąd i wjechał na ścieżkę, gdzie były doły. – Musiał zwolnić. Pomyślałem, że jest szansa go zatrzymać. Powiedziałem do Adama, że wyskoczę do niego – relacjonuje policjant.

Wysiadł z radiowozu, podbiegł do auta i złapał za klamkę. – Drzwi były zamknięte. Krzyknąłem, żeby się zatrzymał i otworzył, ale on tylko spojrzał na mnie i gwałtownie przyśpieszył. Odbił też kierownicą w lewą stronę, tak żeby mnie najechać – mówi Adrian. Wspomina uderzenie w bark. – Zdążyłem odskoczyć, inaczej przejechałby mi po stopach. Już wtedy wiedziałem, że muszę działać. Wyciągnąłem tonfę (red. policyjną pałkę) i wybiłem szybę od strony kierowcy. Był tak oszołomiony, że dalej nie uciekał. Odblokowałem drzwi i zacząłem go wyciągać. Podbiegł Adam i razem go obezwładniliśmy – opowiada policjant.

Dwa promile i brak prawka

Adrian mówi, że ma lekkie stłuczenie, ale nie szedł na zwolnienie. – Nic mi nie będzie – tłumaczy. Opowiada, że czasem się zdarza, że na akcjach trzeba improwizować. – Tu nie było szansy zajechać mu drogi, a nie reagował na nasze sygnały. Tak naprawdę wykorzystałem dogodny moment i dogoniłem go na pieszo – mówi.

Okazało się, że seatem uciekał 28-letni mieszkaniec Nowej Soli. Badanie alkomatem wykazało, że miał 2 promile. Okazało się, że nie miał uprawnień do kierowania. Seata odholowano, a kierowca trafił do aresztu.

– Usłyszał zarzuty czynnej napaści na policjanta, kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do policyjnej kontroli. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności – mówi Justyna Sęczkowska, rzecznik nowosolskiej policji.

Napisz komentarz »