REKLAMA

Polityka

Mejza umie w metafory

Opublikowano 08 maja 2021, autor: Michał Szczęch

Łukasz Mejza, nowy poseł z Lubuskiego, który stołek przejął po zmarłej Jolancie Fedak, jest dziś na ustach całej Polski. Jednych rozśmieszył. Innym zaimponował. Jak to Mejza.

Zasłynął wyzwaniem rzuconym Arturowi Szpilce. Gdy został posłem, chciał się zmierzyć ze znanym bokserem na ringu, w cyklu walk Fame MMA. Z pomysłu, póki co, wyszły nici. Okazało się, że Mejza jest… za mało sławny.

Być może młody poseł wziął sobie tę uwagę do serca. Przygotował płomienne wystąpienie, które wygłosił w Sejmie. Wstrząsnęło opinią publiczną, a Mejzę kopnął nawet ten zaszczyt, że trafił na łamy ASZdziennika, czyli znanego satyrycznego portalu.

Portal w 12 punktach przeanalizował wystąpienie posła, przytaczając jego dosłowne wypowiedzi.

1. Sam początek. O kinie:

„Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Premierze! Bardzo ucieszyła mnie decyzja rządu o odmrożeniu kultury, bo chciałem się wybrać na film z dziewczyną, ale już nie chcę.”

2. Uzasadnienie tego o kinie:

„Nie chcę dlatego, że niektórzy parlamentarzyści w kontekście KPO odstawiają takie kino, że już mi wystarczy. Niestety nie jest to poważna produkcja, tylko jakieś Muppet Show albo świat według Borysa.”

3. Metafora o ogniu:

„Gospodarka płonie. Potrzebna jest gaśnica. A pan Budka i jego partia zachowuje się jak klub piromanów.”

4. Metafora o zdrowiu:

„Te pieniądze będą jak tlen dla polskiej gospodarki, która przeżarta jest przez COVID bardziej niż płuca pacjenta zakażonego koronawirusem.”

5. Metafora o rytualnych mordach:

„Tak się zapędziliście w tej plemiennej wojnie, w tym podziale Polaków na Hutu i Tutsi, że zaślepieni nienawiścią do Jarosława Kaczyńskiego chcecie dokonać rytualnego mordu na polskich przedsiębiorcach.”

6. Metafora piłkarska:

„Pan się tak zakiwał, i próbuje pan zakiwać polską opinię publiczną, że wyleciał pan poza boisko wytyczone przez linie logiki, zdrowego rozsądku i polskiej racji stanu.”

7. O Hitchcocku pijącym rasowy polski alkohol:

„Skala absurdu przy tej całej dyskusji o KPO jest tak duża, że gdyby przy jednym stole posadzić Hitchcocka, Mrożka i Bareję, postawić na tym stole trzy litry dobrego, polskiego, rasowego alkoholu, to myślę, że egzotyka intelektualna nie byłaby tak duża jak przy tej dyskusji.”

8. O płaskiej Ziemi:

„Mam wrażenie, że jak PiS złoży ustawę, że Ziemia jest okrągła, to pan zagłosuje przeciw tylko po to, żeby zrobić na złość. Mało tego: pan zaraz złoży kontrprojekt ustawy mówiącej o tym, że Ziemia jest jednak płaska.”

9. Metafora nautyczna:

„Dzięki takim działaniom największy opozycyjny okręt na polskiej scenie politycznej – pod banderą Platformy – został zredukowany do pozycji wraku.”

10. O miłości i nienawiści:

„Na tym polega różnica między nami. Pan nienawidzi PiS-u i nie kocha Polski. Ja PiS-u też nie kocham, ale kocham Polskę.”

11. Jeszcze jedna – przepiękna! – metafora nautyczna:

„Apeluję do wszystkich posłów, którzy kochają Polskę, aby okręt o nazwie Polska mógł przebić się przez rafy pandemii i rozwinąć żagle.”

12. I gorzkie słowo pod adresem premiera, żeby też sobie nie myślał:

„Panie premierze, ja też nie kupuję działań rządu w całości. Sorry!”

Dziś wystąpienie sejmowe Mejzy żyje własnym życiem. Linkują je kolejni internauci. Pod linkami mnożą się komentarze.

„Szanuję to gdy ktoś tak umie w metafory” – komentuje Jarek.

„Jakby Homer pisał spin off Odysei, to by mógł od posła Mejzy odgapić trochę porównań” – dodaje Paweł.

„Gospodarka płonie i te pieniądze będą jak tlen dla niej…” – z tego fragmentu śmieje się internauta z Sosnowca. Bo, jak wiadomo, tlen tylko podsyca płomienie.

„No to pizło z dymem. Strażak Sam normalnie” – kpi Marcin.

„Mnóstwo pięknych słów. Mało konkretów”.

„Mułasz Łejza? Nie znam człowieka”.

Słowem ? Polska ma o czym gadać. Mejza wreszcie chyba robi się sławny w myśl zasady „nie ważne jak, byleby gadali”. Czy taka sława wystarczy na Fame MMA? Zobaczymy.

Nas styl wypowiedzi posła na pewno nie zaskoczył. W końcu z Mejzą znamy się nie od dziś.

„Mogę zapewnić, że tak jak byłem najaktywniejszym radnym, będę najaktywniejszym posłem” – zapowiadał, zanim pojechał do Warszawy.

„Pani jest jak Marcin Najman. Czyli jest pani mistrzynią w robieniu szumu wokół siebie” – tymi słowy Mejza zwrócił się kiedyś w trakcie obrad lubuskiego sejmiku do marszałek Elżbiety Polak. Cóż, wygląda na to, że uczeń przerósł swoją mistrzynię.

Napisz komentarz »