REKLAMA

Samorząd

Siwy dym

Opublikowano 22 maja 2021, autor: Filip Pobihuszka

Okazuje się, że nie trzeba być Romanem Wilantem, by zdenerwować prezydenta. Podczas komisji, na której radni omawiali regulamin programu wymiany kopciuchów, Jacek Milewski starł się z Maciejem Kopciem. Poszło o… pompy ciepła.

Nowa Sól przesuwa wajchę w stronę poprawy jakości powietrza, ale robi to bardzo wolno. W minionym tygodniu, na posiedzeniu komisji, radni omawiali regulamin miejskiego programu, z którego dotowana ma być wymiana starych pieców, czyli tzw. kopciuchów, na nowe, bardziej eko. Właściciele domków będą mogli liczyć na zwrot maksymalnie 5 tys. zł, a wspólnoty na 8 tys. zł udokumentowanych kosztów.

Miasto chce, by wnioski można było składać w lutym 2022. Po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi, mieszkańcy będą mieć pół roku na wymianę pieca. Z kolei wniosek o rozliczenie dotacji trzeba będzie złożyć do 30 października. Osoby, które zdecydują się na wymianę pieca, będą musiały korzystać z niego przynajmniej pięć lat.

To nie jest pomoc socjalna

Radni mieli oczywiście sporo pytań.

O wsparcie osób biedniejszych pytał Rafał Stachowiak.

– Ekologia to nie socjal. Czy biedny czy bogaty – kopci tak samo. To musi być powszechny program dla każdego. Chcemy osiągnąć efekt – komentował Jacek Milewski, prezydent Nowej Soli.

Andrzej Sieciechowicz pytał m.in. o przedłużenie akcji na kolejne lata i jej koszty.

– Chcemy, żeby program był wieloletni – wyjaśniała Joanna Kaproń, pełnomocnik prezydenta ds. programu wymiany kopciuchów, podkreślając jednocześnie, że od 2027 wejdzie zakaz używania pieców na węgiel.

– Chciałbym żebyśmy spróbowali przynajmniej przeznaczyć pół miliona rocznie na ten program – dodał Milewski.

O pieniądze i osoby mniej zamożna zahaczył też Ryszard Biesiada.

– Czy 5 tys. zł to jest wystarczająca kwota dla kogoś, kto jest w potrzebie, a go nie stać? – pytał.

– Piece kosztują od 4,5 do 8-9 tys. zł. Patrzyliśmy na inne programy gminne, tam są kwoty od 3 tys. do 5 tys. zł. Do 8 tys. zł w dużych miastach – mówiła Kaproń.

– Nie możemy sfinansować w stu procentach wymiany pieców prywatnych właścicieli. To nie jest socjal – powtórzył się Milewski.

– W domkach często mieszkają ludzie starsi, których może być nie stać… – próbował argumentować Biesiada.

– Powiem coś bardzo brutalnego: jak ktoś ma domek i nie stać go na domek, to trzeba go sprzedać i przenieść się do mieszkania. Musimy ludzi przyzwyczajać do tego, że „manie” kosztuje – skwitował Milewski.

Nagroda za odłączenie pieca

Swoje trzy grosze wtrącił też oczywiście Roman Wilant, który zaproponował, by oprócz programu dotowania, wprowadzić program nagradzania.

– Załóżmy, że ktoś ma dwa piece. Teoretycznie taki człowiek nie jest zainteresowany wymianą. Więc dajmy mu grant, np. 2 tys. zł, za odłączenie kopciucha. Być może na dzień dobry mielibyśmy kilkaset pieców odłączonych. I to mniejszym kosztem.

– Pan usłyszał, że w 2026 i tak będzie ustawowy obowiązek odłączenia tych pieców? Więc nie rozumiem tego rozdawnictwa – skomentował Stachowiak.

– Chcemy, by było jak najszybciej, tak? – ripostował Wilant.

– Bardzo dobry pomysł. Dopiszę do licznika. A my popracujmy nad poważnym programem – skomentował Milewski. Przypomnijmy: w styczniu prezydent zapowiedział zliczanie wszystkich złotówek z budżetu miasta, które Wilant chce rozdać mieszkańcom.

To jest dziś ekstrawagancja

O dziwo, to nie Wilant był radnym, który wyprowadził Milewskiego z równowagi. Jeśli ktoś postawiłby przed komisją na Macieja Kopcia, to dziś byłby bogaty.

Zaczęło się niewinnie, bo radny zapytał tylko, czy program obejmuje też instalację pomp ciepła. – To przełom w ogrzewaniu, nie ma żadnej emisji spalin i można je montować nawet w małych mieszkankach. Warto się zastanowić, czy tego nie ująć. To nie są duże koszty, porównywalne z piecem wysokiej klasy – mówił radny.

– Jeśli kogoś stać na ekstra pompę ciepła, to niech sobie sfinansuje. Ten program ma przynieść szybki skutek, a nie ekstrawagancję. Pompa ciepła jest dziś ekstrawagancją. I nie jest dziś elementem powszechnie stosowanym – odparł Milewski.

– To się mylisz – sparował Kopeć.

– Co się mylę? Ile w Nowej Soli jest pomp ciepła? – wkurzył się Milewski.

Nie można zaczynać od mercedesa

Temat pomp przewijał się w dyskusji co jakiś czas, nawiązywali do niego również inni radni. Kopeć nie dawał jednak za wygraną.

– To nie jest ekstrawagancja, to w tej chwili jest norma – przekonywał.

– Zacznijmy od ilości, a nie od półki wyższej – upierał się Milewski sugerując, że osoby, które zdecydowałyby się na pompę „zabierałyby” pieniądze tym, którzy chcą kupić zwykły piec.

– Jacku, to nie jest argument. Skoro mam stary piec i chcę go wymienić, to po co kupować tylko nieco lepszy, skoro mogę mieć pompę ciepła, która nie emituje żadnych spalin – argumentował radny.

– Mamy w zdecydowanej większości problem z mieszkaniami w budynkach komunalnych czy wspólnotowych. W centrum ten problem jest przede wszystkim. W tego typu lokalach nie założysz pomp ciepła… – upierał się prezydent.

– Nieprawda, założysz… Jacku, to jest mała skrzyneczka, którą ustawiasz na balkonie, albo podwieszasz za oknem. Taka technologia jest na całym świecie. Zróbmy krok do przodu, a nie do tyłu – również upierał się radny.

– My na dzisiaj mamy problem z tym, że z komina wali czarny dym. I z tym mamy walczyć. W pierwszej kolejności masowo. A za dwa, trzy lata możemy coś dołożyć. Nie można zaczynać od mercedesa – skomentował Milewski.

Ty słyszysz, co proponujesz?

Po mniej więcej godzinie dyskusji radny Kopeć zasugerował, zwracając uwagę na obecność pracownika Tygodnika Krąg, by „zrobić parę artykułów z ludźmi, którzy sprzedają pompy ciepła”.

Milewski nie wytrzymał.

– Czy ty słyszysz, co ty proponujesz? Ty jesteś przekonany, że jesteś na komisji w samorządzie miejskim? Ty proponujesz miejskiemu tygodnikowi reklamę… Maciek, kurczę, przepraszam, powiem coś brutalnego: masz udziały gdzieś w jakiejś firmie? – zagotował się prezydent.

Kopeć oczywiście zaprzeczył. Próbował jeszcze przekonać Milewskiego, do swojego pomysłu, ale bezskutecznie.

– Niech sobie te firmy wykupią sponsorowane artykuły, w gazecie, w której chcą. A ty apelujesz do dziennikarza miejskiego tygodnika o reklamę dla firm handlujących pompami? Nie no, kurde, chłopie…  – komentował Milewski.

Krótko po tej wymianie zdań dyskusję zamknięto.

Uchwała wprowadzająca w mieście program wymiany pieców powinna trafić na sesję rady miasta w czerwcu.

Napisz komentarz »