REKLAMA

Samorząd

Jedna skarbniczka, gminy dwie

Opublikowano 29 maja 2021, autor: jb, msz

Skarbniczka gminy Niegosławice, Mirosława Baranowska, w ubiegłym tygodniu została powołana na takie samo stanowisko w Bytomiu Odrzańskim. Jak sama twierdzi, nie oznacza to, że na pewno zrezygnuje z dotychczasowej pracy.

Baranowska na stanowisko skarbnika w Niegosławicach została powołana w połowie 2016 roku. W ubiegły czwartek (20.05.) była jednak obecna na nadzwyczajnej sesji w Bytomiu Odrzańskim, gdzie pożegnano poprzednią skarbniczkę i jednocześnie powołano M. Baranowską na to samo stanowisko. Oficjalnie, ma je objąć 1 czerwca. Na początek na jedną czwartą etatu.

– Nie wiem, co mam powiedzieć, bo do mnie takie informacje nie dotarły. Pani skarbnik cały czas jest u nas w pracy. Tą wiadomość pierwszy raz słyszę od was – powiedział nam wójt gminy Niegosławice, Jan Kosiński.

Skarbnika może powołać rada gminy na wniosek wójta, burmistrza.

– My na razie pracujemy tak, jakby się nic nie stało, bo pani skarbnik nie złożyła żadnych dokumentów, że rezygnuje z pracy – dodaje Bartosz Krause, sekretarz z Niegosławic.

Na razie na miesiąc

Baranowska zastrzega, że jeszcze nie wie, czy odejdzie z pracy w Niegosławicach.

– W Bytomiu będę pracować na jedną czwartą etatu, na razie na miesiąc. Tam pilnie potrzebowali skarbnika, więc zgodziłam się im pomóc. Nie wiem, co będzie dalej – mówi.

W Niegosławicach skarbniczka ma cały etat, czyli 40 godzin pracy w tygodniu. Jak zamierza łączyć ją z częścią etatu w Bytomiu Odrz.?

– Pandemia sprawiła, że dużo rzeczy robi się w domu. Dzisiaj też sporo w domu pracuję popołudniami i w weekendy, więc myślę, że dam sobie radę. Była już taka sytuacja, że pracowałam jednocześnie w trzech gminach, na zastępstwo na stanowisku księgowym, więc żeby połączyć na chwilę takie stanowiska, to nie jest problem – mówi.  – Na koniec czerwca będzie już wiadomo więcej.

Dziwne…

Jacek Sauter, burmistrz Bytomia Odrzańskiego, dwa tygodnie temu w trakcie nadzwyczajnej sesji żegnał dawną skarbniczkę, czyli Arletę Korol i witał nową, czyli Baranowską. Przypomnijmy, że Korol odeszła w niewyjaśnionych okolicznościach. Poprosiła radnych, żeby uszanowali jej decyzję. Sauter mówił na wspomnianej sesji, że Baranowska, owszem, od 1 czerwca będzie pracowała w Bytomiu na część etatu, ale po zakończeniu trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia w Niegosławicach przyjdzie do Bytomia na stałe. Sama Baranowska powiedziała wtedy, że ma nadzieję, że w przyszłości, gdy będzie przechodziła na emeryturę, pożegnają ją w Bytomiu tak samo wzruszająco, jak pożegnali Korol.

Teraz radni z Bytomia nie kryją zaskoczenia, skoro Baranowska, póki co, planuje w Bytomiu spędzić być może tylko miesiąc. Gdy głosowali za jej zatrudnieniem, burmistrz przedstawił im inne fakty od tych, które ustaliła „Regionalna”.

Napisz komentarz »