REKLAMA

Sport

Brzydki mecz, dużo bramek

Opublikowano 29 maja 2021, autor: fp, sj

Siedlisko smutne, bo znów przegrało. A Przyborów narzeka, że ich gra jest brzydka. – Wygrywamy te mecze, ale styl jest taki se – mówi Rafał Galas.

GKS Siedlisko – Pogoń Przyborów 0:4 (0:2)

Bramki: Gabiga (8. min), Bugajewski (21. min), Napieralski (60. min), Otulak (88. min)

GKS: Frąckowiak – Sznajder, Lewandowski, Kula, Borowski, Grygorowicz, Pytka, Juncewicz, Uruski (od 65. min Jeziorski), Dubec, Niechwiadowicz

Pogoń: Zacharewicz – Smolin (od 24. min Buras), Jędraszak, Gabiga (od 75. min Galas), Bugajewski, Serafin, Bebrys, Pojnar (od 65. min Stankiewicz), Otulak, Gabiga (od 60. min Napieralski), Gibała (od 46. Marciniak)

 Kartki: Gabiga, Napieralski

Patrząc na przepaść, jaka dzieli drużyny z Siedliska i Przyborowa w tabeli, trudno było oczekiwać innego wyniku. Pogoń dwie bramki wbiła przed przerwą, dwie po, i ze spokojem dopisała sobie trzy punkty.

Co ciekawe, powody do narzekań mają trenerzy obu ekip. Choć u Bogumiła Potażnika jest to dużo bardziej zrozumiałe.

Nadzieja umiera ostatnia

– Wynik oczywiście nie przynosi satysfakcji – mówi trener GKS. – Mieliśmy kilka fajnych fragmentów gry, mimo naprawdę ograniczonego do minimum składu personalnego – komentuje.

– Zespół Pogoni przewyższał nas kulturą gry, doświadczeniem, które pozwoliło trafiać do naszej bramki i w sposób klarowny kontrolować przebieg spotkania. W każdym meczu staramy się oddać wszystko co mamy najcenniejsze w danym dniu, często jesteśmy chwaleni przez przeciwników czy obserwujących mecze, lecz nasza nieporadność w sytuacjach bramkowych wielokrotnie obraca się w tak smutne i bolące każdego porażki – mówi Potażnik.

GKS jest trzeci od końca w tabeli okręgówki. Ma tylko 15 punktów na koncie. O najbliższych meczach Potażnik mówi tak: – Kolejki które zostały do końca na pewno przyniosą wiele ciekawych emocji, ponieważ dół tabeli gra między sobą. Ale nadzieja umiera ostatnia

Pozycja w tabeli lepsza niż gra

– Mecz nie był porywającym widowiskiem. Siedlisko było słabszym zespołem tego dnia i zasłużyliśmy na wygraną – komentuje z kolei Rafał Galas z Pogoni, który narzeka, że punkty, choć jest ich sporo, zdobywane są w kiepskim stylu.

– Nasza pozycja w tabeli jest lepsza niż gra. Ona nie wygląda za dobrze. Ze względów zdrowotnych, problemów z kontuzjami, chłopaki nie trenowali i to widać. Po prostu nadrabiają umiejętnościami to, że nie jesteśmy przygotowani tak, jakbyśmy tego chcieli. Ale chwała im za to, że grają słabiej, a i tak potrafią wygrywać. To świadczy o ich umiejętnościach, że potrafią dostosować się do takich warunków, jakie są – mówi. – Wygrywamy te mecze, ale styl jest taki se – dodaje.

Mimo jednoznacznego wyniku ostatniego spotkania, Galas chwali Siedlisko. – Mają fajny zespół, jeśli chodzi o kadrę. Ale może trochę brakuje im szczęścia. Gdyby wszyscy byli dostępni, to z pewnością mieliby mocny zespół, który spokojnie może grać w okręgówce – mówi.

To będą fajne mecze

Pogoń jest szósta w tabeli z 55 punktami. Do Budowlanych Lubsko tracą pięć punktów, pod nimi jest Górzyn, który ma cztery oczka mniej. Ale ostatnie pięć kolejek może sporo namieszać.

– To będą fajne mecze. Bo gramy ze Szprotawą, z Bytomiem Odrzańskim, z Ochlą… No i Czerwieńskiem – mówi Galas.

– Jakby nie było kontuzji, to moglibyśmy być niespodzianką, tamta runda pokazała, że potrafimy z każdym wygrywać. Teraz w Żarach przegraliśmy 2:0, ale to jest tylko suchy wynik, a tak naprawdę mieliśmy swoje szanse, ja miałem setkę, Gabiga miał setkę… Mogło być różnie.

Jak dla mnie Żary to są najsłabsze od trzech lat, a paradoksalnie teraz mogą awansować – komentuje sytuację w lidze.

Napisz komentarz »