REKLAMA

Samorząd

Znikające nagrania

Opublikowano 03 lipca 2021, autor: Michał Szczęch

Co się dzieje z transmisjami sesji w gminie Siedlisko? Czy doszło do ich sfałszowania? Tak twierdzi grupa mieszkańców. Gminny informatyk zaprzecza.

Gdy nagranie z poniedziałkowej sesji, zgodnie z wymogiem, zostało opublikowane w internecie, wśród mieszkańców krytykujących wójta podniosła się wrzawa. Bo kilkoro z nich pojawiło się na obradach i na rządach wójta nie zostawiło suchej nitki, a na nagraniu nie słychać ich wypowiedzi. Zaczęli zarzucać wójtowi, że to celowe działanie, żeby krytyka jego rządów nie wyszła na zewnątrz.

Swój bunt mieszkańcy wyrazili w mailach, którymi zasypali gminę. Władze, owszem, zareagowały. I w sieci pojawiło się nagranie lepszej jakości. Mieszkańcy doznali jednak szoku. Bo w kilku miejscach nagrania zmienia się sceneria. Na przykład bluzka przewodniczącej Małgorzaty Chilickiej z białej nagle zmienia się w czarną. Bo nagle pojawiają się jacyś ludzie, których wcześniej nie było. Bo słońce świeci inaczej. Bo wypowiedzi się nie zgadzają, tracą sens…

Mieszkańcy zarzucili, że doszło do zmanipulowania nagrania, że doszło do fałszerstwa.

Informatyk: – To pomyłka ludzka.

– Mieszkańcy mają problem z cierpliwością ? tak twierdzi Adrian Dwojak, gminny informatyk. – Do tego czasu sesje były nagrywane i transmitowane z opóźnieniem, bo odbywają się w domu kultury, gdzie są problemy z łączem internetowym. Sesja absolutoryjna była jednak na tyle ważna, że chcieliśmy ją transmitować live ? w tym momencie informatyk podkreśla, że aby transmisja się udała, musiał obniżyć jakość nagrania. Natomiast nagranie wrzucone później nie było live, więc w już lepszej jakości dźwiękowej i wizyjnej. I wszystko prawdopodobnie byłoby w porządku, gdyby nie błąd ludzki. Tak twierdzi informatyk. – Omyłkowo skleiłem dwie sesje. Jedna połowa nagrania jest z ostatniej sesji, a druga z poprzedniej. Nie jest to żadne fałszowanie ? odpiera zarzuty. – To zwyczajna omyłka ludzka ? kwituje.

Sprawę wyjaśni policja

Mieszkanki Jolanta Mokwińska i Danuta Siniecka-Wojciechowska nie wierzą w uczciwość władzy. – Sceneria zmienia się w kilku momentach, a nie w jednym – komentują. W piątek rano wsiadły w samochód i pojechały do Nowej Soli na komendę policji. – Przecież nagranie z sesji jest dokumentem, więc doszło do sfałszowania dokumentu ? powiedziały. I złożyły doniesienie na wójta, jako tego, który nadzoruje pracę urzędu. Doniesienie oparły o artykuły 286 i 287 Kodeksu karnego, mówiące o przestępstwach internetowym i komputerowym.

Napisz komentarz »