REKLAMA

Aktualności, Gospodarka

Gmina nie chce tej drogi

Opublikowano 11 lipca 2021, autor: Patryk Świtek

Mieszkańcy Osiedla Słonecznego w Lubieszowie chcą oddać gminie drogę. Zależy im na tym, by dociągnięto do nich kanalizację. Radni odrzucili ich prośbę.

Wniosek do gminy napisał Ryszard Zbroja, którego firma ponad 10 lat temu zrobiła na Osiedlu Słonecznym wodociąg. Mówi, że jego spółka zawarła wtedy porozumienie z wójtem Jarosławem Dykielem.

– Wynikało z niego, że gmina w przyszłości przejmie drogi wewnętrzne – tłumaczy. To były czasy, gdy w gminie wiejskiej się nie przelewało i na wszystko brakowało.

– Musieliśmy na własny koszt wykonać szczegółowy plan zagospodarowania. Wydaliśmy na to 70 tys. zł.  Gminy nie było też stać na wodociąg, więc także zrobiliśmy go na własny koszt. Wójt i skarbnik obiecali nam, że kiedyś go wykupią – opowiada R. Zbroja.

 

Nikt nie chciał płacić

Wodociąg był gotowy w 2011 roku. Przez kolejne trzy lata rządów poprzedniego wójta nadal nie było pieniędzy, żeby za niego zapłacić. Kiedy nastała Izabela Bojko, R. Zbroja zaniósł jej fakturę i nakaz zapłaty. Sprawę opisywaliśmy w 2015 roku w art. pt. „Gmina zalega za wodociąg”. Wójt mówiła wtedy „Ta informacja spadła na nas jak grom z jasnego nieba”. Budżet był już zamknięty i nie było w nim luźnych 150 tys. zł, żeby rozliczyć się z wykonawcą. Ta sytuacja po części spowodowała też to, że wójt pożegnała się z poprzednią skarbnik.  Wykonawca stracił cierpliwość i skierował sprawę do sądu.  

 – Utarczka trwała kilka lat. W końcu sąd powiedział, że mamy się dogadać. Poszliśmy gminie na rękę i zgodziliśmy się, żeby zapłaciła nam cenę sprzed 9 lat czyli ok. 150 tys. zł. Koszt niewspółmierny do wartości tej sieci, bo przez nią płynie woda do Starego Stawu i Lelechowa. Gdybyśmy ją zamknęli, to w tych wsiach nie mieliby wody – mówi R. Zbroja.

 

Nocują w Lubieszowie i chcą drogi 

R. Zbroja chce, żeby gmina wykonała teraz kolejny punkt porozumienia i przejęła drogę. Sprawa stanęła na radzie. Urząd przygotował nawet uchwałę intencyjną. Głosowanie poprzedziły słowa wójt, która powiedziała, że gminy nie stać, żeby przejmować piaszczyste drogi, bez infrastruktury. Ostrzegła, że przyjęcie tej uchwały może spowodować, że do gminy przypłyną podobne wnioski z innych wsi.

Przewodniczący Radosław Kołpaczek też nie był przekonany: – W innych miejscowościach 30 lat czekają na drogi, a ludzie, którzy nie są naszymi mieszkańcami, nie są zameldowani w gminie i po prostu nocują w Lubieszowie, domagają się, żeby natychmiast zrobić im drogę z odwodnieniem – powiedział.

Monika Ostrowska, radna z Lubieszowa, przypomniała o porozumieniu. W zamian usłyszała: – A co pani powie mieszkańcom Nowego Żabna, którzy mieli dofinansowanie na drogę i je zabrano? – pytała Małgorzata Młynarek.

– Mieszkańcy nie oczekują, że od razu gmina wyleje im asfalt. Są gotowi poczekać na swoją kolej, ale dopóki ten teren nie będzie własnością gminy, to nie ma szans, ani na kanalizację, ani na oświetlenie – tłumaczyła M. Ostrowska.

Większość rady odrzuciła prośbę mieszkańców. 

 

Drewniany mostek i szambiarki

Przy Osiedlu Słonecznym jest 35 domków jednorodzinnych. Dojeżdża się do nich przez drewniany mostek nad Czarną Strugą. – Nie przejedzie ani szambiarka, ani śmieciarka. Muszą jechać drogą techniczną przy S3. MZGK byłby gotów wybudować kanalizację, bo zyskaliby 35 klientów, ale nie chcą inwestować w drogę prywatną – tłumaczy R. Zbroja.

– To nie my podatnicy jesteśmy dla gminy, ale gmina jest dla nas. Nieważne, gdzie kto jest zameldowany, 35 osób płaci podatki do gminy. My spełniliśmy wszystkie warunki porozumienia, teraz czas, żeby gmina wypełniła swoje zobowiązania – dodaje. Czy ta sprawa też skończy się w sądzie? Czas pokaże. 

Napisz komentarz »