REKLAMA

Sport

Och co ja widzę, Trójeczka gra w pierwszej lidze!

Opublikowano 17 lipca 2021, autor: Filip Pobihuszka

To najnowsza przyśpiewka w wykonaniu piłkarzy ręcznych UKS Trójka. Można ją doprecyzować tylko w jeden sposób: jeszcze nie gra, ale już niedługo zagra. Pierwszy mecz 18 września.

Trzecie miejsce w tabeli w połączeniu z reorganizacją ligi dało Trójce upragniony awans do I ligi. Nowosolanie zrobili to bez wielkich pieniędzy i w oparciu o własnych zawodników.

– My od lat wiedzieliśmy, że chcemy to robić swoimi ludźmi. A to, że ktoś chce do nas przyjść, nawet grając za darmo, to tylko świadczy o tym, jaka jest atmosfera w naszej szatni. – mówi Zbigniew Malaczewski, drugi trener Trójki.

– Hasło „100 procent Soli w Soli” przyświecało nam przez dwa lata. To było coś, co miało wytyczyć kierunek. I będziemy się go trzymać. Wiadomo, że czasami ktoś z zewnątrz do nas dojdzie, ale to nie zmienia naszej filozofii. Zawsze będziemy dążyć do tego, by jak najwięcej miejscowych chłopaków grało w naszym klubie. To jest nasz priorytet, ale życie sportowe czasami pisze różne scenariusze. Ludzie do nas przychodzą i akceptują, że jesteśmy klubem amatorskim – wyjaśnia.

Nie mylmy jednak amatorskiego klubu z amatorszczyzną.

– Treningi, zaangażowanie chłopaków, to co proponuje trener Alan – to wszystko jest super i jest w tym 100 proc. profesjonalizmu – mówi Malaczewski.

Zasłużyliśmy na ten awans

Trener podkreśla, że sygnały na temat awansu trzech pierwszych drużyn, docierały do klubu jeszcze przed sezonem. Ale cała drużyna, na długo przed oficjalnymi komunikatami wiedziała, że chce znaleźć się „na pudle”.

Fakt reorganizacji ligi trochę Trójce pomógł w awansie. Tak więc, czy satysfakcja mogłaby być większa? Jeśli tak, to tylko minimalnie.

– Dostaliśmy szansę zagrania w I lidze. Czy zasługujemy? Oczywiście, że tak! Dla nas awans to awans, kwestia reorganizacji jest w tym momencie nieistotna. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, zawodnicy, trenerzy, cały zarząd klubu oraz klub kibica. Jestem naprawdę dumny z tego, jak rozwinęliśmy się na przełomie trzech, czterech lat jako drużyna. To nas napędza i buduje – mówi Maciek Orliński, kapitan Trójki. – Oczywiście że jest radość i jest też satysfakcja. Zajęliśmy trzecie miejsce i z tego trzeba się cieszyć. Zrealizowaliśmy cel, który sobie założyliśmy – komentuje. – Osobiście czuję mały niedosyt, bo przegraliśmy z zespołami z czołówki, a stać nas było na to, by ich ograć. Ale jeszcze będzie okazja do rewanżu – dodaje.

W Podobnym tonie wypowiada się Dawid Biazik, skrzydłowy. – Dla nas to spełnienie marzeń – mówi. – Awans jest po reorganizacji, ale gdybyśmy zajęli miejsce w dolnej części tabeli, to nie bylibyśmy nawet brani pod uwagę. Uważam, że nie byliśmy dużo gorsi od Świebodzina czy Kościana, więc jeśli oni mogą grać w I lidze to czemu nie my – komentuje.

– Wiadomo, że jesteśmy sportowcami i chcemy wygrywać wszystko co się da, a awans bez reorganizacji byłby bardziej satysfakcjonujący. Ale pamiętajmy, że jesteśmy klubem amatorskim, u nas nikt nie dostaje pieniędzy za granie i w I lidze będziemy jednymi z nielicznych, którzy grają, bo po prostu kochają to robić. Jesteśmy grupą przyjaciół, dla których trening czy mecz, to czas spotkania i dobrze bawimy się robiąc to, co robimy. Tym bardziej uważam, że gra w I lidze nam się należy, nawet jeśli ta przygoda miałaby potrwać tylko jeden sezon – tłumaczy.

Nie będziemy dawcami punktów

Trójkowicze podkreślają, że na rywalizację w nowym sezonie nastawieni są bardzo bojowo i zamierzają walczyć bez żadnych kompleksów. – Idziemy z podniesioną głową i będziemy się bić! – mówi Malaczewski.

– Będzie dużo emocji, to gwarantuję – mówi Orliński. – My tanio skóry nie sprzedamy, jeśli jakiś zespół będzie chciał z Nowej Soli wywieźć punkty, będzie musiał naprawdę się namęczyć – zapowiada. I podkreśla, że liga wydaje się dość wyrównana, więc każdy będzie mógł wygrać z każdym.

– Ja gram, żeby wygrać i wiem, że zespół jak w dym pójdzie za kapitanem, więc o sportową stronę się nie boję. Oby zdrowie było, to i o wynik nie trzeba będzie się martwić – mówi.

Walkę na całego obiecuje też Biazik: – Sądzę, że utrzymanie jest spokojnie do zrobienia. Nie idziemy do I ligi jako dawca punktów, do każdego meczu będziemy wychodzić po to, by czesać naszych rywali.

– Dla nas, jak to świętej pamięci trener Maly mówił, każdy mecz to święto. I tak do tego podchodzimy – mówi Malaczewski. – Bardzo żałujemy, że trener tego nie dożył. To było jego marzenie. Tak samo jak rozwój i wprowadzanie młodych zawodników. A w tym roku zadebiutowało dwóch 15-latków, Maciek Hutnik i Igor Gornostaj. I to jest właśnie te sto procent soli – kwituje.

I Liga, Gruba B

WKS Grunwald Poznań
MKS Real-Astromal Leszno
SPR Bór-Joynext Oborniki Śląskie
UKS Olimp Grodków
TS Zew Świebodzin
ŚKPR Świdnica
MKS Tęcza Folplast Kościan
KU AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego
SPR Szczypiorniak Gorzyce Wielkie
EUCO-UKS Dziewiątka Legnica
UKS Trójka Nowa Sól
SPR GOKiS Kąty Wrocławski

Pierwszy mecz Trójka zagra 18 września, na wyjeździe w Kątach Wrocławskich. Tydzień później nowosolanie będą podejmować drużynę z Oborników Śląskich.

Napisz komentarz »