REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Łup wart ponad trzy miliony!

Opublikowano 14 sierpnia 2021, autor: Michał Szczęch

Kto pomoże namierzyć i złapać sprawców, dostanie nagrodę w wysokości 30 tysięcy złotych.

Firma Stanisław Łukasiewicz Eco-Baza remontuje trasę kolejową między Zbąszynkiem i Czerwieńskiem. Pokonujemy ją, gdy pociągiem jedziemy z Nowej Soli i z Zielonej Góry do Poznania. Remont nie jest łatwy, bo…

Uwaga! Grasują złodzieje!

– Na przestrzeni blisko roku ukradli trakcję kolejową o łącznej wartości ponad 3 milionów złotych ? denerwuje się Artur Sławiński, pełnomocnik wspomnianej firmy. Mowa o ponad 10 kilometrach ukradzionej trakcji! – Kolej na okres prac przekazała nam plac budowy, więc odpowiedzialność za ten plac spadła na nas ? podkreśla Sławiński. Tym samym firma poniosła ogromne straty. – Wynajęliśmy ochroniarzy, ale, jak się okazało, nie sposób upilnować 40-kilometrowego remontowanego odcinka, zwłaszcza w nocy.

Sławiński opowiada, że złodzieje podjeżdżają pod torowisko drogami polnymi i leśnymi, głównie ciągnikami, są ślady. I wyrywają trakcję, kawałek po kawałku, tydzień po tygodniu. – Trakcję wyrywają tak szybko, że nie sposób ich złapać ? złości się.

Bartosz Czarnota, kolejny z pełnomocników, przeszedł cała remontowaną trasę. Widział miejsca, z których ukradziono trakcję. – Profesjonalna robota ? ocenia. – Owszem, do kradzieży dochodziło przy drogach, a nawet w okolicach autostrady. Stamtąd łatwiej dotrzeć pod torowisko. Ale kradzieże zdarzały się też wśród pól i lasów, gdzie, wydawać by się mogło, nie sposób dotrzeć. A złodzieje jednak dotarli.

Wyłączyli napięcie

Złodziejom nie dali rady policjanci. Owszem, firma zgłosiła kradzieże organom ścigania. – Ale umorzyli kolejne postępowania ? Sławiński z bezsilności rozkłada ręce.

Czarnota podkreśla, że tych umorzeń było już sporo, podobnie jak kradzieży, które zaczęły się w czerwcu ubiegłego roku. – Wtedy, w ramach remontu, wyłączyliśmy napięcie. Złodzieje poczuli się bezpiecznie ? zauważa.

Ile spraw umorzono? Dlaczego umorzono? W jaki sposób procedowano te sprawy? O to pytamy Małgorzatę Barską, rzeczniczkę prasową komendy policji w Zielonej Górze, której podlega komisariat w Sulechowie, prowadzący te sprawy. Barska sugeruje, żeby dzwonić do prokuratury w Świebodzinie. Krzysztof Pieniek, szef Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie, odsyła do zielonogórskiej okręgówki. Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze sugeruje, że na pytania powinna jednak odpowiedzieć policja, ponieważ to policjanci zbierają materiał dowodowy, a prokurator jedynie go analizuje. Raz jeszcze kontaktujemy się z Barską. Potwierdza, że większość spraw została umorzona z powodu niewykrycia sprawców. Więcej nie jest jednak w stanie powiedzieć, bo policjant, który prowadził te sprawy, jest na urlopie. Prosi, żeby dzwonić za tydzień. Do sprawy wrócimy.

Czeka nagroda

Trakcja kolejowa jest miedziana, więc kradzież się opłaca. – Pytanie, gdzie to sprzedają? – głowi się Sławiński. – Czy wywożą do skupów w innych regionach Polski? A może są dogadani z lokalnymi skupami, bo przecież w skupach muszą wiedzieć, że trakcja pochodzi z kradzieży ? sugeruje.

Czarnota dodaje, że przecież skupy mają zakaz skupowania tego typu fragmentów torowisk, podobnie jak mają zakaz skupowania na przykład włazów od studzienek. Ktoś jednak skupuje. Sieć powiązań w procederze okradania torowisk jest rozległa.

Firma Stanisław Łukasiewicz Eco-Baza szuka złodziei na własną rękę, skoro policja nie potrafi pomóc. Wyznaczyli nagrodę w wysokości aż 30 tysięcy złotych. Zdobędzie ją ten, kto pomoże namierzyć i złapać sprawców. W przypadku posiadania jakichkolwiek informacji należy dzwonić pod numer: 519 749 815.

Napisz komentarz »