REKLAMA

Samorząd

Może czas pomyśleć o odejściu?

Opublikowano 21 sierpnia 2021, autor: Patryk Świtek

– Zasadność niektórych wniosków złożonych przez panią starostę woła o pomstę do nieba – komentuje Paweł Jagasek, burmistrz Kożuchowa.

Chodzi o wnioski, które powiat wysłał do Polskiego Ładu. Na liście były dwie ścieżki rowerowe. Pierwsza relacji Nowa Sól – Siedlisko za blisko 5 mln zł. To nowość i pomysł autorstwa radnego Marcina Kuli (kiedyś z komitetu Tyszkiewicza, dziś z klubu Milewskiego). Druga to ścieżka z Otynia do Zielonej Góry przez Zatonie za 13 mln zł.

Spore poruszenie wywołała trzecia propozycja. Starosta  Iwona Brzozowska chciałby za rządowe pieniądze rozbudować drogę Tatarki-Uście do granicy powiatu (3,2 km). Inwestycję oszacowano na 15 mln zł.

– Absurdem jest składanie ponownie ścieżki w Otyniu. Ścieżek mamy już sporo i nie powinny być priorytetem. Czas pomyśleć o drogach. Przecież powiat ma gotowy projekt obwodnicy Sokołowa. On skróciłaby trasę autobusów z Kożuchowa do Nowej Soli o połowę – mówi P. Jagasek.

Zemsta polityczna?

Przypomnijmy, w poprzedniej kadencji powiat za pieniądze gminy Kożuchów i gminy wiejskiej Nowa Sól, a także z dofinansowaniem wojewody, wybudował asfaltówkę z Nowego Żabna do Drwalewic. Obwodnica Sokołowa miała być jej przedłużeniem do drogi wojewódzkiej. Ruch omijałby wtedy Sokołów.

– Nasza wioska była spokojna i cicha, ale odkąd powstała droga Drwalewice-Nowe Żabno znaczenie wzrósł ruch aut. Dlatego obwodnica jest nam bardzo potrzebna, ale widzę, że chyba jej się nie doczekamy –  mówi Arkadiusz Lasota, sołtys Sokołowa. We wrześniu chce się spotkać z mieszkańcami i napisać petycję do powiatu.

– Wygląda to na jakąś zemstę polityczną, w której zapomina się o ludziach – dodaje.

Gdzie tu logika?

Burmistrz traci cierpliwość, bo Kożuchów włożył już w obwodnicę 300 tys. zł. Pieniądze poszły na odszkodowania i wywłaszczenia. – Zastanawiam się, czy nie wyciągnąć jakichś konsekwencji wobec powiatu, bo wygląda to niepoważnie. Umawiamy się, że wspólnie wybudujemy drogę, wydajemy pieniądze z budżetu, a projekt nie jest realizowany. Tymczasem powiat bez żadnego dofinansowania, za sto procent swoich środków robi absurdalny chodnik w Mirocinie Górnym. Gdzie tu logika? – pyta P. Jagasek. – Może już czas, żeby pani starosta pomyślała o odejściu z tej funkcji – dodaje.

O logikę podejmowanych decyzji chcieliśmy zapytać starostą Iwoną Brzozowską, ale nie odebrała telefonu.

Napisz komentarz »