REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Zapomniany bohater z Bytomia Odrzańskiego

Opublikowano 04 września 2021, autor: oprac. fp

Na bytomskim cmentarzu pochowany jest sierż. Emil Wałukiewicz, uhonorowany najwyższymi odznaczeniami lotnik, który brał udział w wielu potyczkach II wojny światowej. – Wraz z żoną od dwóch lat przygotowujemy o nim książkę. Mamy nadzieję, że ten tekst pomoże nam w dotarciu do nowych relacji i archiwów – mówi Andrzej Perlak.

Na Cmentarzu Komunalnym w Bytomiu Odrzańskim spoczywa od 2002 bohater II wojny światowej – lotnik Emil Feliks Wałukiewicz, uhonorowany Orderem Virtuti Military V klasy i trzykrotnie Krzyżem Walecznych. Od blisko dwu lat podejmujemy starania o wymianę tablicy nagrobnej bohatera.

W kampanii wrześniowej 1939 walczył w obronie Warszawy w Brygadzie Pościgowej, a po wkroczeniu Sowietów, wraz ze swoją jednostką, przekroczył granicę rumuńską. Internowany uciekł z obozu i przedostał się do Anglii. Po przeszkoleniu, 1 listopada 1941 został, jako radiooperator, skierowany do 304 Dywizjonu Bombowego. W sześcioosobowej załodze latał na bombowcu Vickers Wellington IC nad teren III Rzeszy i okupowaną Europę. Straty były tak duże, że w maju 1942 304 DB został skierowany do innych zadań. Ochraniał transporty morskie przed niemieckimi U-Bootami.

Niekiedy cała sześcioosobowa załoga ginęła w eksplozji bombowca, inne były uznawane za zaginione, co dawało pole do domysłów: czy i jak koledzy polegli? A może dostali się do niewoli? Niekiedy lotnicy ginęli na oczach kolegów, czasem w lotach ćwiczebnych, ale najtragiczniejsza była śmierć w maszynie, która uszkodzona przez nieprzyjaciela nie zdołała bezpiecznie osiąść na płycie lotniska i rozbijała się przy lądowaniu – na parę chwil od ocalenia.

Ślad w psychice

Mechanik Julian Dreścik, tak opisuje tragedię jaka rozegrała się na oczach lotników 304 DB: „Spośród wszystkich bolesnych strat, jakie ponieśliśmy, najbardziej wstrząsnęła nami utrata załogi Ludwika Maślanki. Była to przesympatyczna załoga, wszyscy ich bardzo lubili. 11 sierpnia 1942 mieli odbyć lot w rejon Zatoki Biskajskiej z zadaniem zwalczania łodzi podwodnych. Pas startowy był krótki, a obciążonym paliwem i bombami samolotom czasami z trudem udawało się oderwać od ziemi przed jego końcem. Tamtego dnia wiał bardzo niekorzystny wiatr, który dodatkowo utrudniał start. Pomimo, że silniki pracowały na największych obrotach, pilotowi nie udało się poderwać maszyny w powietrze. Samolot runął do morza w stumetrową przepaść. Wszyscy przeżyli i dzięki kamizelkom unosili się na wodzie. Ruszyliśmy im na ratunek (…). Morze było bardzo wzburzone, fale z wielką siłą uderzały o skały, czyniąc wszelkie próby członków załogi ratowania własnego życia beznadziejnymi. (…) Krzyczeliśmy, żeby starali się opłynąć skały, że tysiąc metrów dalej nie jest tak wysoko i stromo, ale przez ryczące morze nie można było się przebić, nie słyszeli nas. (…) Patrzyliśmy, jak umierał z zimna i wyczerpania pilot kapitan Ludwik Maślanka (…)”.

Zginęła cała jego załoga. „Rano morze wyrzuciło ich jakiś kilometr dalej. Poszliśmy tam i wyciągnęliśmy ich z wody. I chociaż każdy z nas stracił wiele załóg i przyjaciół, płakaliśmy”. Takie przeżycia zostawiły i w psychice Emila Wałukiewicza ślad na całe życie.

Grób wpisany do ewidencji

Załogę z Wałukiewiczem 24 września 1942 zaatakowały dwa niemieckie Ju-88. Ocalała dzięki perfekcyjnemu współdziałaniu, a strzelec Stanisław Malczyk strącił wrogą maszynę. Do tragedii mogło dojść 8 lutego 1943, gdy cała załoga musiała ratować się skacząc ze spadochronem. Ranny wówczas S. Malczyk zginął później niosąc pomoc dla powstańców warszawskich.

Po wojnie Wałukiewicz odnalazł swoją żonę i syna w Bytomiu Odrzańskim. Pracował tu m.in. w szczeciniarni i szkole zawodowej, a później w nowosolskim „Elektryku”. Był nękany przez Urząd Bezpieczeństwa.

Jego grób – naszym staraniem – został wpisany do ewidencji grobów weteranów. IPN będzie ponosił do 80 proc. kosztów renowacji i utrzymania grobu. Wojsko Polskie w święta państwowe odda honory bohaterowi. Uzgodniliśmy z Burmistrzem Bytomia Odrzańskiego, że 11 listopada 2021 zostanie poświęcony nowy nagrobek w kształcie pionowego statecznika bombowca. Napis na płytę nagrobną bohatera i jego żony, został ułożony przez pracowników Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

Pracujemy nad książką poświęconą Emilowi Wałukiewiczowi i jego rodzinie. Zwracamy się do osób, które zechcą podzielić się wspomnieniami o nim, pozwolą skopiować pamiątki, jak np. świadectwa z jego podpisem. Kontaktować można się pod numerem telefonu 609 531 863.

Żywimy nadzieję, że 11 listopada, gdy już z asystą honorową Wojska Polskiego będzie poświęcony nowy nagrobek, wiedza o bohaterskim lotniku będzie powszechna.

Andrzej i Maria Perlakowie.

Cytaty za: Krzysztof  Mroczkowski, Andrzej Olejko, Nocnych lotów świadectwa, Kraków 2011.

komentarze »
  1. Wiesław Grudniak 26 listopada 2021 08:48 - Odpowiedź

    Nie taki zapomniany bo już w roku 2014 był zamieszczony na stronie Niebieska Eskadra https://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=5090&title=emil-feliks-walukiewicz Nie mieliśmy tylko zdjęcia grobu. Pozdrawiam

  2. Maria 23 grudnia 2021 16:17 - Odpowiedź

    Nie mieliście Państwo zdjęcia Grobu i zapewne dlatego nie wiecie, że od 2002 r. sierż. Emil Wałukiewicz jest pochowany bezimiennie! Mamy nadzieję, że to się zmieni – niestety na razie jest jak było!

Napisz komentarz »