REKLAMA

Ludzie, wydarzenia, Wasze sprawy

Ewakuacja Elektryka

Opublikowano 19 września 2021, autor: Michał Szczęch

W czwartek Sławomir Kalisz, wicedyrektor nowosolskiego Elektryka, odczytał mail, że w szkole wybuchnie bomba. Ewakuowano ponad pół tysiąca osób.

– Wiadomość przyszła rano, o 8.20 ? relacjonował nam wicedyrektor Kalisz krótko po zarządzonej ewakuacji. – W jej treści była informacja, że na terenie szkoły podłożony jest pojemnik z gazem sarin. Że gaz zostanie rozpylony o godzinie 11.

Sarin jest silnie trującym gazem bojowym. Kilkanaście miligramów sarinu powoduje śmierć po kilku minutach. Okres zdrowienia po zatruciu trwa bardzo długo.

Kalisz zadzwonił na policję. Przyjechali też strażacy. – Wspólnie podjęliśmy decyzję o ewakuacji ? informował nas wicedyrektor.

Myśleliśmy, że to ściema

Elektryk mieści się w trzech budynkach. W szkole uczy się ponad tysiąc uczniów. W czwartek rano w budynkach było ich ponad pół tysiąca. Wszyscy wyszli na zewnątrz. Ustawili się w rzędach. I usłyszeli komunikat, że mają iść do domu.

– Na początku myśleliśmy, że to ściema ? relacjonowali nam uczniowie. – Coraz częściej zdarzają się takie alarmy, często mamy ćwiczenia. Myśleliśmy, że to znowu ćwiczenia. Nie spieszyliśmy się. Niektórzy nawet się śmiali. Uwierzyliśmy, jak zobaczyliśmy poważną minę wicedyrektora Kalisza. Krzyczał przez megafon, że to nie są żarty, że to się dzieje naprawdę.

Każdy alarm jest niebezpieczny

Mail, koniec końców, okazał się fałszywym alarmem, kaskadowym działaniem idiotów, którzy wiadomość o bombie rozesłali do ponad 100 szkół w całym kraju.

– Trafiło na nas, bo jesteśmy dużą szkołą ? komentował wicedyrektor Kalisz. – Technika idzie do przodu. Ci, którzy piszą te powiadomienia o bombie, mają zabezpieczenia. I nikt nie jest w stanie ich wychwycić.

Wicedyrektor zwrócił uwagę, że powiadomienia o bombach zdarzają się coraz częściej, zwłaszcza przed maturami. – Wtedy jednak przychodzą rekomendacje z policji, czy ryzyko jest wysokie, czy niskie. Teraz rekomendacji na temat ryzyka nie było.

Wicedyrektor Kalisz nie ukrywał, że tego typu kaskadowe alarmy są szalenie niebezpieczne. Mogą uśpić czujność. Aż w końcu któryś z kolei alarm okaże się tym prawdziwym i wtedy może dojść do tragedii. – Dlatego każdy alarm musimy traktować poważnie ? skwitował wicedyrektor.

Napisz komentarz »