REKLAMA

Komunikacja

Nie stać nas, by robić byle jak

Opublikowano 09 października 2021, autor: Patryk Świtek

Radny Mirosław Wojtczak domaga się, żeby gmina poprawiła drogę w Jeziornej. – Wywalono kupę pieniędzy, a niczego nie poprawiono. Ta gmina jest za biedna, żeby robić coś byle jak – mówi.

– Zrobiono fuszerkę – mówi radny. – Po położeniu asfaltu nie podniesiono kanału, do którego ściekała deszczówka i mieszkańcy mają problem. Woda, zamiast spływać, wlewa się niektórym mieszkańcom na posesje. Mało tego, kanał jest tak nisko, że ludzie się przewracają i auta do niego wpadają – dodaje.

We wrześniu napisał do gminy prośbę o wyprofilowanie jezdni. – Chciałem, żeby firma zrobiła to w ramach gwarancji, ale okazało się, że nie można mieć pretensji do wykonawcy, bo zrobił dokładnie to, co zleciła mu gmina. Wójt odpisała też, że nie ma pieniędzy na poprawę – mówi M. Wojtczak.

– Nie wiadomo, dlaczego drogę zrobiono teraz, pośpiesznie i byle jak. Przecież w strategii rozwoju gminy na lata 2021-2025 była zaplanowana jej kompleksowa przebudowa. Przymknąłbym jeszcze oko, jakby to było dobrze zrobione, ale wywalono kupę pieniędzy, bo remont kosztował 160 tys. zł i w zasadzie niczego to nie poprawiło, a wielu ludziom pogorszono sytuację. Ta gmina jest za biedna, żeby robić coś byle jak – komentuje radny.

Nie wracam już do tej drogi

Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól: – Drogę wyremontowaliśmy z własnych środków. Żeby ją całkowicie przebudować musielibyśmy zamówić projekt, złożyć wniosek na dofinansowanie i jeszcze je uzyskać. Mamy projekt na drogę w Jodłowie, gdzie mieszka radny. Składaliśmy go już dwa razy i wojewoda odrzucił nasz wniosek. Proponuję, żeby pan radny znalazł taki program i takie źródło finansowania, żebym mogła wybudować drogę od A do Z – mówi.

– Mam informację z Jeziornej, że ludzie są zadowoleni, że nie muszą już chodzić po kocich łbach. Drogi wewnętrzne są piaszczyste i czasem zbiera się tam woda. Ten pan musi zrozumieć, że to jest miejscowość rekreacyjna, tam nigdy nie będzie chodników i nie wiadomo jakich asfaltów. Do wyremontowanej drogi już nie zamierzam wracać, a to, że się panu radnemu nie podoba, to jest jego kaprys. Temu panu się wiele rzeczy w gminie nie podoba – dodaje wójt.

18 interpelacji

Radny z Jodłowa trzy miesiące temu wygrał batalię o mandat w wyborach uzupełniających. Już na lipcową sesję przyszedł z teczką pełną interpelacji. Kolejne pytania składa co sesję. W sumie nazbierało ich się już 18!

Na jego wniosek gmina Nowa Sól zajęła się już projektem zmiany organizacji ruchu w Jodłowie. W całej miejscowości ma być wprowadzona tzw. „strefa zamieszkania”. Radny zaczął też pytać gminę, czy nie rozważa podłączenia Jodłowa do kanalizacji w Sławie.

– Tarnów Jezierny jest dwa kilometry od nas i już tam kończą kanalizację. Kolsko i Konotop w ten sposób chce się podłączyć do sławskiej sieci – mówi M. Wojtczak.

Radny pytał też I. Bojko, co zrobiła, żeby Jodłów nie był „białą plamą”. Chodzi o dostęp do internetu światłowodowego. Zgłaszał jej, że we wsi jest słaby zasięg sieci komórkowej. Żeby wydłużyła czas pracy oczyszczalni ścieków w Lubięcinie. Zawnioskował też, żeby w trasę autobusu linii nr 16 włączyć Dąbrowno, Jeziorną i Jodłów. Propozycję wójt wysłała do spółki SUBBUS.

– Ten pan myśli, że zaniedbania dziesięcioletnie da się nadrobić w dwa lata. Nie da się. Ale co mogę, to robię – komentuje wójt.

Napisz komentarz »