REKLAMA

Kultura, Oświata

Wysportowani i inteligentni!

Opublikowano 29 października 2021, autor: Michał Szczęch

Urząd marszałkowski rozdzielił stypendia dla najzdolniejszych uczniów z całego województwa. Stypendystów jest 209. Aż 38 uczy się w nowosolskim LO im. Baczyńskiego! – To fenomen – cieszy się dyrektor Aleksandra Grządko.

Jednym ze stypendystów jest Norbert Losiak, przyszłoroczny maturzysta. Za przyznane pieniądze (w sumie 8 tys. zł) planuje kupić komputer. – Ten obecny mam jeszcze z komunii, pora wymienić ? śmieje się.

Judo i historia

Choć Norbert jest humanistą (WOS i historia ? ulubione przedmioty), to zagadnienia z informatyki, a zwłaszcza z matematyki wcale nie są dla niego obce. – Trzeba doceniać matematykę ? mówi. – Z niej wynika przecież logika. To podstawa myślenia przyczynowo-skutkowego.

Norbert, myśląc o swoim przyszłym życiu, dokonał kalkulacji. – Wyszło, że powinienem pójść na prawo ? zdradza. Pod uwagę brał do niedawna dwie uczelnie: w Krakowie i we Wrocławiu. – Wybiorę raczej Wrocław ? zapowiada dziś.

A dlaczego prawo? – Bo dotyka każdego aspektu życia ? odpowiada bez wahania. – W przyszłości będę mógł być prawnikiem, sędzią, adwokatem, ale nie tylko. Wiedza prawnicza przyda mi się, nawet jeśli zostanę przedsiębiorcą.

Norbert ma wujka prawnika. – Jesteśmy w kontakcie. Podarował mi kodeksy cywilny i karny. Czytam i wcale mnie to nie nudzi!

Nie samą nauką żyje człowiek. Norbert żyje też sportem. Kiedyś tańczył towarzysko. – Ale to nie było dla mnie ? śmieje się. Zrezygnował. Dziś trenuje judo. Z sukcesami! W kolekcji trofeów ma między innymi cztery medale z mistrzostw Polski. Trenuje w nowosolskiej „ósemce”. – Ten sport uczy obrony, pokory, współpracy ? wylicza. Dzięki zgrupowaniom Norbert zwiedził Rosję, Izrael, Czeczenię. – Dużo pływam. Jeżdżę rowerem. Mózg, który jest dotleniony, lepiej funkcjonuje.

Chemia i koszykówka 

Martyna Grzebielska dawniej myślała o szkole sportowej, na przykład w Gorzowie, bo grała w koszykówkę. Wybrała jednak nowosolskie LO. Nie żałuje. Pochodzi z Mycielina. Mieszka w internacie. Uczy się w trzeciej klasie, o profilu biologiczno-chemicznym. Chemię lubi od podstawówki. – Podobają mi się zadania, zajęcia w laboratorium ? wylicza.

Jest świetna ze wszystkich przedmiotów. Ma średnią 5,5. – Lubię się uczyć ? mówi. Jest ambitna. – Nie wyobrażam sobie świadectwa bez paska ? śmieje się. Wierzy, że ta ambicja pomoże jej w przyszłym, już dorosłym życiu. – Jeszcze nie wiem, gdzie pójdę na studia. Myślałam o medycynie. Ale na pewno nie o chirurgii, ponieważ boję się krwi. Prędzej coś w kierunku rehabilitacji.

Stypendium planuje przeznaczyć na zakup zbiorów zadań do chemii (są dosyć drogie). Chce też wykupić kurs języka angielskiego, zdobyć certyfikat. – Mój tata pracuje w Anglii. Gdy go znowu odwiedzę, chciałabym swobodnie rozmawiać tam z ludźmi.

Ręczna i matematyka

Dominik Hutnik uczy się w pierwszej klasie o profilu matematyczno-fizycznym. Co ciekawe, o dwa lata starszy brat Dominika też jest tegorocznym stypendystą z Baczyńskiego.

– Lubię matematykę, ale nie na zasadzie, że ją wkuwam ? mówi Dominik. – Matematykę trzeba zrozumieć. Jest ważna, bo przydaje się w życiu. Jest wszędzie. W sklepie, gdy płacimy za zakupy. W projekcie mieszkania, domu. W magazynie. Przecież technik logistyk musi znać wymiary palety, musi ocenić, czy paleta się zmieści, czy nie.

Dominik, mimo że pierwszoklasista, już ma sprecyzowane plany na przyszłość. – Brat chce iść do wojskowej akademii medycznej, a ja, chyba trochę zainspirowany bratem, też planuję iść do akademii wojskowej, ale technicznej.

Dominik lubi sport. Podobnie jak brat, trenuje piłkę ręczną w UKS Trójka Nowa Sól. Gra na pozycji obrotowego. – Sport, to pozytywna rywalizacja, to możliwość spotykania znajomych, to kondycja, odskocznia… ? wylicza zalety.

Kolejną odskocznią Dominika jest czytanie książek fantastycznych. – Biorę kawę, ciasto, siadam w fotelu i czytam ? mówi. Po książkę najchętniej sięga wieczorem. Później łatwiej jest zasnąć.

Pieniądze ze stypendium Dominik planuje przeznaczyć na wygodniejszy fotel, który postawi przy biurku. Kupi też dobrą lampkę i komputer.

Fenomen 

Stypendia „Lubuskie Talenty” finansowane przez urząd marszałkowski zdobyło w tym roku 209 uczniów z województwa lubuskiego. Niemal co piąty stypendysta to uczeń nowosolskiego LO im. Baczyńskiego.

– Stypendystów mamy 38. To fenomen ? cieszy się dyrektor Aleksandra Grządko. – To pokazuje, jaki potencjał ma nasza młodzież i nasza szkoła. Mamy wspaniałych uczniów, bardzo zdolnych, którzy mogą w naszym liceum realizować swoje pasje ? w tym momencie dyrektor Grządko wspomina o uczniach, którzy uprawiają sport, grają na instrumentach muzycznych, śpiewają, udzielają się w miejscowym teatrze. – Nasi uczniowie godzą naukę z realizowaniem pasji. To ważne.

Grządko śle słowa uznania w stronę Marzeny Szymkowiak, szkolnej pedagożki i psycholożki. – Jest w szkole komisja stypendialna ? wyjaśnia. – Pani Marzena czuwała nad podaniami składanymi do urzędu marszałkowskiego. Mobilizowała rodziców, pilnowała wszystkich formalności.

Dzięki takiemu zaangażowaniu, w tym roku o stypendia marszałka ubiegało się aż 55 uczniów LO im. Baczyńskiego. Liczba robi wrażenie, skoro ubiegać się mogli ci ze średnią przynajmniej 5,33. Dostało 38. Rok temu uczniów z tym stypendium było w Baczyńskim 11, a dwa lata temu ? 16.

Konsekwencją stypendium wartego 8 tys. zł są również indywidualne programy rozwoju edukacyjnego. – Z przedmiotów matematyczno-przyrodniczych, informatyki i języków obcych ? wylicza Grządko. – Stypendystami będzie się opiekować 12 nauczycieli. Ich rolą będzie m.in. mentoring, zachęcanie do udziału w konkursach i olimpiadach.

Napisz komentarz »