REKLAMA

Sport

Zabłocie celuje w pierwszą trójkę!

Opublikowano 06 listopada 2021, autor: Sławomir Janusz

Błękitni Zabłocie długo byli rewelacją ligi. Ostatnio przez problemy kadrowe wpadli w mały dołek, ale co to za dołek, skoro cały czas są na pudle. Ich plecy oglądają takie firmy jak Fadom, Drzonkowianka czy Relaks Grabice.

Błękitni Zabłocie ? Spartak Budachów 4:5 (1:2)

Bramki: Jaszczyszyn 2 (45. min, 48. min), Warchoł 2 (81. min, 85. min) ? Mueller 2 (15. min, 63. min), Kuptz (35. min), Żuk (50. min), Gębka (57. min).

Błękitni: Pachała ? Kacieja, Marciniak, Gembara, Jaszczyszyn, Doktor, Sierko (od 78. min Skrzypek), Mekwiński, Kościuczyk, Warchoł, Zapotoczny (od 46. min Bryjak).

Spartak: Staniów ? Żuk, Sadowski, Pacyna, Gołębowski, Siejek, Mueller, Mietlicki, Kuptz (od 87. min Koziński), Dominków, Gębka.

Żółte kartki: Warchoł ? Żuk.

– Przez parę kolejek ocieraliśmy się o lidera ? mówi dumnie Łukasz Jaszczyszyn, trener Błękitnych. – Niestety po meczu z Bobrem Bobrowice nie mogę korzystać z pięciu podstawowych zawodników. Wszystko przez kontuzje, choroby i wyjazdy służbowe ? tłumaczy. Trener drużyny z Zabłocia podkreśla, że przed sezonem nie było rewolucji kadrowej, nie było głośnych transferów. Całą robotę zrobiła zmiana taktyki.

– Postawiliśmy na bardziej otwarty futbol. Teraz gramy częściej na połowie przeciwnika. Próbujemy wysoko atakować. W ten sposób odsuwamy zagrożenie od swojej bramki. Muszę też przyznać, że dobrze wyglądamy kondycyjnie. Latem wykonaliśmy solidną pracę, która teraz przynosi rezultaty ? wyjaśnia Ł. Jaszczyszyn.

Błękitni zdecydowanie poprawili też skuteczność. W tym elemencie bryluje Tomasz Jaszczyszyn, młodszy o pięć minut brat bliźniak trenera.

– Ostatnio przypomniał sobie, jak się strzela. Szybkość miał zawsze. Zawsze wiedział też, co zrobić z piłką. Myślę, że pomogła mu też zmiana ustawienia. Kiedyś graliśmy na dwóch napastników, a teraz na jednego. Zagęszczamy środek pola i szukamy prostopadłych podań na wolne pole. Tomek wie, jak z tego korzystać ? wyjaśnia szkoleniowiec. I trudno się z nim nie zgodzić, bo w jedenastu kolejkach snajper Błękitnych zaskakiwał bramkarzy aż 18 razy. Zdobył ponad połowę wszystkich bramek Błękitnych (w sumie Zabłocie strzeliło 32 gole. Pod tym względem lepsze są tylko Drągowina i Rybaki).

Szalony mecz

W ostatniej kolejce osłabione Zabłocie przegrało po zwariowanym meczu ze Spartakiem Budachów 4:5. Goście prowadzili już 2:0, ale tuż przed przerwą kontaktowego gola sytuacyjnym strzałem zdobył T. Jaszczyszyn. Chwilę po zmianie stron było już 2:2. Znów błysnął snajper Błękitnych. Najpierw wywalczył jedenastkę, a później sam wymierzył rywalom sprawiedliwość. Spartak zdołał się jednak otrząsnąć i szybko wbił miejscowym trzy bramki. W końcówce gospodarze zdołali podreperować rezultat dzięki dwóm golom Mateusza Warchoła.

– Gdybyśmy mieli pełny skład, wynik byłby inny. Niestety Patryk Pachała i jego brat Paweł wyjechali na granicę białoruską. Są żołnierzami i dostali rozkaz. Od meczu z Bobrowicami sam też nie mogę grać, bo zerwałem więzadła w kolanie. Za trzy tygodnie dostanę dokładną diagnozę. Zobaczymy, czy potrzebna będzie operacja. Z Budachowem zabrakło też Tomka Zapotocznego i Michała Stodolskiego. Oni akurat mieli wysoką gorączkę. Myślę, że bez pięciu podstawowych graczy i tak zaprezentowaliśmy się dobrze ? wyjaśnia trener.

W sobotę Błękitnych czeka wyjazd na mecz z Pogonią Wężyska (początek o 13.30). Tydzień później w Zabłociu kibice zobaczą prawdziwy szlagier. Błękitni podejmą na własnym stadionie liderującą Naftę Rybaki.

– W pełnym czy okrojonym składzie zawsze gramy o trzy oczka. Może zabrzmi to ciut nieskromnie, ale szkoda, że nie wystąpię. Jestem defensywnym pomocnikiem i zawsze organizowałem naszą grę w obronie. Od kiedy złapałem kontuzję tracimy za dużo bramek. Wcześniej stoperzy mówili mi, że nie mają co robić. Mam nadzieję, że wiosną będziemy już w komplecie. Nasze marzenie, to miejsce w pierwszej trójce. Cele mocno się zmieniły, bo na początku myśleliśmy tylko o utrzymaniu. Ta runda pokazała jednak, że możemy wygrać z każdym ? kończy Ł. Jaszczyszyn.

Napisz komentarz »