REKLAMA

Sport

Na kolana i do Żagania

Opublikowano 04 grudnia 2021, autor: Patryk Świtek

O Robercie Skowronie, prezesie Lubuskiego Związku Piłki Nożnej, zrobiło się ostatnio głośno. Krzysztof Stanowski, popularny dziennikarz sportowy, każe mu na kolanach przepraszać Czarnych Żagań. Co na to prezes?

R. Skowron stał się bohaterem programu „Dziennikarskie zero”, które K. Stanowski prowadzi na Kanale Sportowym na Youtube. Kibice Czarnych Żagań przysłali do redakcji kubek, szalik, wino i list. Żalą się w nim na LZPN, który nie przełożył meczów ich ukochanemu klubowi, gdy część zawodników (zawodowych żołnierzy) została wysłana na wschodnią granicę.

„W związku z pełnieniem obowiązków służbowych część naszych piłkarzy (…) nie może dziś reprezentować Czarnych Żagań w rozgrywkach IV ligi. Rozumiemy powody ich absencji, jesteśmy świadomi hierarchii obowiązków przed jakimi stoją sportowcy amatorzy. Nie potrafimy jednak zrozumieć bezduszności ze strony LZPN. To niezrozumienie potęguje przykład Twardego Świętoszów, który tak jak Czarni znalazł się w trudnej sytuacji. Dolnośląski Związek Piłki Nożnej potrafił podać im jednak pomocną rękę”.

– Czarni Żagań musieli wystawić dzieciaków, bo nie mieli składu seniorskiego, gdyż skład seniorski pojechał bronić granicy – tłumaczył K. Stanowski. – I co zrobił Lubuski Związek dowodzony przez pana Roberta Skowrona? Nie przełożył im meczu. Panie Skowron, nie wiem do końca kim pan jest, poza tym, że prezesem Lubuskiego Związku, ale już pan jest w moich oczach osobą skompromitowaną. Na kolana, do Żagania i przepraszać działaczy klubowych – dodał.

Czarni to nie pępek świata

R. Skowrona spotkaliśmy w piątek w Przyborowie. Sylwester Buczyński, dyrektor szkoły, a po godzinach trener Stali Jasień, zaprosił go na 75-lecie tamtejszej szkoły podstawowej. Na tę uroczystość prezes przywiózł prezenty. Koszulkę reprezentacyjną z podpisami piłkarzy, a także piłki. Spytaliśmy, czy widział program K. Stanowskiego.

– Widziałem. Kazał paść na kolana i przepraszać Czarnych Żagań – przypomina R. Skowron.

– Czarni Żagań, to nie pępek świata. Tu jest 270 klubów, które nie życzyły sobie, żebyśmy przerywali rozgrywki. Nie po to żeśmy je wznawiali w tym roku na wiosnę, żebyśmy teraz coś zmieniali. Mogliśmy mecze przesunąć. Zagrać je w grudniu, na zastępczym boisku, na sztucznej nawierzchni. Rozwiązań było mnóstwo. Na ostatni mecz z Ilanką żagańscy żołnierze wrócili do składu. I co? Nie pomogli wygrać – powiedział.

– Pan Stanowski jest znany z tego, że merytorycznie nie potrafi rozmawiać, tylko lubi kogoś okładać bejsbolem. Ale to jest jego zdanie. Całe szczęście, że 90 proc. naszego społeczeństwa nie popiera tego zdania. Nie zamierzam reagować. W takiej sytuacji zwykłem mówić: „Psy szczekają, karawana jedzie dalej” – tłumaczy prezes LZPN.

W listopadzie Czarni Żagań przegrali trzy mecze, a jeden oddali walkowerem. Rundę jesienną zakończyli na 12 miejscu.

Napisz komentarz »