REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Śmierć rowerzysty

Opublikowano 18 grudnia 2021, autor: Michał Szczęch

W czwartek (16.12) po godzinie 17 w gminie Kolsko, w pobliżu wsi Lipka doszło do tragicznego wypadku. Kobieta potrąciła rowerzystę. Zginął na miejscu.

O okolicznościach zdarzenia opowiada sierżant sztabowy Katarzyna Synowiecka z Powiatowej Komendy Policji w Nowej Soli. – Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 17.20 ? relacjonuje. – Do tragedii doszło na drodze między Lipką a Konotopem. Rowerem jechał 54-latek. Autem marki Hyundai kierowała 68-letnia kobieta.

Piętno 

68-latka mieszka w Kolsku. – Muchy by nie dała skrzywdzić, dobra, poczciwa kobieta ? mówią sąsiedzi. Nie mogą uwierzyć w tę tragedię. O rowerzyście, który mieszkał z rodzicami kilka ulic dalej, mówią, że często jeździł pijany, że tego dnia jechał cały ubrany na czarno, że nie miał kamizelki odblaskowej. – Doszło do dwóch tragedii – mówią. – Chłopak nie żyje, a kobiecina będzie żyła z piętnem ? ubolewają nad losem 68-letniej sąsiadki.

– To musiała być wina Marka, ten wypadek ? płacze matka rowerzysty. – Byliśmy u tej pani w domu, ale jej nie zastaliśmy. Chciałam jej powiedzieć, że jej nie winię, że nie chcę, żeby się zadręczała, że sprawę chcielibyśmy rozwiązać polubownie, w zgodzie.

O wypadku Marka jego matka dowiedziała się w miejscowym markecie. – Ludzie mówili, że zginął chłopak. Nagle ktoś do mnie podszedł i powiedział, że to mój syn. A później zaczęli dzwonić ludzie…

Może to będzie przestroga?

Matka Marka potwierdza, że często chodził pijany, że jeździł po pijaku rowerem. – W domu tak nam dokuczał – płacze. – Wydzwaniał do ludzi, wyzywał. Nie dawał nam zasnąć. Potrafił nocami chodzić po ulicy. Miał znajomego. Raz jeden kupił alkohol, raz drugi. I tak siebie ciągnęli w dół. A później mówił, że on ma już dosyć tego życia. No i tak się to wszystko skończyło. Może to będzie przestroga dla innych, którzy piją? Ale to jednak był syn, jedyny, jakiego miałam. Z córkami zmówimy różaniec. Pomodlimy się o wieczny odpoczynek. Marka spopielimy, bo zawsze mówił, że chciałby zostać spalony. Pogrzeb będzie dopiero po świętach, bo każą nam czekać na ustalenia prokuratury.

– Sprawę bada prokuratura ? potwierdza sierż. Synowiecka. – 68-letnia kobieta była trzeźwa. O tym, czy rowerzysta był trzeźwy, przesądzi sekcja zwłok.

Napisz komentarz »