REKLAMA

Komunikacja

Epokowa inwestycja w Borowcu

Opublikowano 24 grudnia 2021, autor: Michał Szczęch

W Borowcu w gminie Siedlisko powstaje chodnik. Mieszkańcy mówią z ironią, że to epokowa inwestycja. Bo do tej pory w Borowcu chodnika nie było. – Poza długością tej wstążki, należy też zwrócić uwagę na jej szerokość – komentują ludzie. Chodnik szeroki jest jak psi ogon.

Pani Barbara, jedna z mieszkanek, gdy zobaczyła sznurki rozciągnięte przy ulicy, to nie wiedziała, co się dzieje. Pierwsza myśl? – Że sąsiedzi coś remontują ? opowiada. Dopiero później zorientowała się, że budują we wsi chodnik. Zrobiła krok, dostawiła stopę. W ten sposób zmierzyła szerokość. A później ogłosiła światu, że pierwszy chodnik w Borowcu będzie szeroki jak wstążka. Powstanie przy ośmiu domach, tych między dawnym barem i kościołem.

– A przecież apelowaliśmy, jako mieszkańcy, o chodnik prowadzący na plac zabaw – skarżą się ludzie we wsi. Owszem, można dojść nowym chodnikiem pod kościół i na plac zabaw przejść ścieżką pod lasem. – Ale nie o to chodziło, żeby dzieci chodziły lasem ? złości się pani Barbara.

Zagadkowy, zdaniem mieszkańców, jest fakt wyboru miejsca. – To znaczy, dlaczego powstaje po stronie, gdzie jest obniżenie terenu, co sprawia, że tu spływa woda z jezdni, a nie po przeciwnej stronie drogi, gdzie teren jest płaski, a do tego dużo szerszy? – dociekają ludzie.

– Nie jestem pewna, ale zdaje się, że ta wstążeczka ma kosztować prawie 100 tysięcy złotych z kredytu ? dodaje Danuta, mieszkanka gminy.

– Słyszałem, że w sumie chodnik ma kosztować 180 tysięcy i do 22 grudnia ma być skończony ? dodaje mieszkaniec.

Minipudle jakieś

Chodnik jest inwestycją Zarządu Dróg Wojewódzkich. Gmina dokłada dokładnie 89,5 tys. zł, czyli połowę kwoty. Dokłada rzeczywiście z kredytu.

– Zaciąganie kredytu na takie pierdoły, jak chodnik w Borowcu, gdzie droga należy do Zarządu Dróg Wojewódzkich, więc to zarząd powinien budować chodnik, to absurd – ocenia Stanisław Sawicz, radny gminy Siedlisko. Mówiąc pierdoła, radny ma na myśli to, że chodnik jest krótki i wąski. – Ja wiem, że jest moda na mini, na mini spaniele, minipudle jakieś… – ironizuje. – Czemu ten chodnik ma tam służyć? – pyta.

– Staram się racjonalnie sprawę przedstawiać, a pan nie chce zrozumieć ? tak radnemu odpowiada wójt Dariusz Straus. – Jeżeli byśmy nie dołożyli tych 50 procent, to tego chodnika po prostu prawdopodobnie nigdy by nie było. Część ludzi krytykuje mnie nie za moje chodniki, które są ładne i proste, tylko za to, jak wyglądają chodniki na drodze wojewódzkiej. Mówią, że to jest nasza wina, że te chodniki tak wyglądają – ciągnie wójt.

– A czyja? – pyta Zenon Libner, mieszkaniec gminy Siedlisko. – A czyja to jest wina? Kto tu jest gospodarzem?

– Dostaliśmy dofinansowanie najlepsze, jakie było możliwe ? broni się Straus. – Przy takich chodniczkach, jeśli gmina nie dołoży 50 procent, nie liczcie państwo na to, że kiedykolwiek powstaną.

Owszem, trochę mały

– Chciałam się odnieść do tego naszego chodnika, że niby minichodnik – mówi Bronisława Pawlak, radna i sołtyska z Borowca. – Owszem, trochę jest mały – ocenia. – Liczyłam, że będzie dłuższy. Że będzie do placu zabaw, żeby dzieci miały przejście bezpieczne chodnikiem. Cieszyłam się z tego chodnika. No niestety, rozmawiałam z kierownikiem budowy. Powiedział, że materiały poszły w górę i pieniążki tylko na taki odcinek starczają. Cieszmy się z tego, co mamy, bo Borowiec też należy do tej gminy. Dziękuję bardzo ? kwituje Pawlak.

Ludzie komentują z ironią, że kiedyś mogli mówić głośno, że Borowiec nie ma nawet chodnika, a teraz wójt zatkał im usta wstążką.

Napisz komentarz »