REKLAMA

Sport

ZKS przegrał w Rawiczu

Opublikowano 02 września 2011, autor: Sławomir Janusz, zks

Zielonogórski Klub Speedrowerowy nie wygra Drużynowych Mistrzostw Okręgu Centralnego. Po zaskakującej porażce z Pavartem Rawicz nie mamy już nawet matematycznych szans na zwycięstwo w tych rozgrywkach.

RKS Pavart Rawicz – ZKS Zielona Góra 75:80

 

RKS Pavart Rawicz:

1. Mariusz Sobik (1,2*,3,1) 7+1

2. Piotr Leśny (3,3,2*,3,3) 14+1

3. Artur Poprawski (2*,2*,4,4,4) 16+2

4. Krzysztof Rychel (3,-,1-) 4

5. Michał Zając (2*,2*,3,1) 8+2

6. Mateusz Antkowiak (4,3,3,2*,1) 13+1

7. Mikołaj Sławiński (2,-,2*,-) 4+1

8. Kacper Sworowski (3,3,3*,3,2*) 14+2

 

ZKS Zielona Góra:

1. Marcin Pawłowski (4,1,w,2,4) 11

2. Tomasz Krzos (2,1,w,-) 3

3. Rafał Duliński (4,4,4,4,4,2*) 22+1

4. Paweł Kokot (1,4,1,-) 6

5. Krzysztof Piskorski (4,4,1,2,4,3) 18

6. Michał Mowczan (3,1,4,2,1) 11

7. Piotr Witan (1,1,1,1) 4

 

ZKS pojechał do Rawicza wzmocniony indywidualnym wicemistrzem świata – Rafałem Dulińskim. Naszą ekipę zasilić miał również jeden z czołowych polskich zawodników – Marcin Skowronek, ale mimo wcześniejszych zapowiedzi nie dotarł na spotkanie. W składzie ZKS-u zabrakło ponadto juniora Kamila Mereny, który został w domu z powodu choroby. W szeregach Pavartu wystąpiło z kolei trzech zawodników, którzy w rozgrywkach o Drużynowe Mistrzostwo Polski jeżdżą dla Zielonej Góry (Artur Poprawski, Mariusz Sobik i Michał Zając). Spotkanie rozpoczęło się od zwycięstwa gospodarzy 6:4. W następnym biegu  ZKS odrobił jednak straty i doprowadził do remisu. Kulminacyjnym momentem meczu była dziewiąta gonitwa. Gospodarze zauważyli fatalny błąd pary ZKS-u (Marcin Pawłowski i Tomasz Krzos zamienili się polami na starcie) i złożyli u sędziego protest. Arbiter spotkania przyznał im rację, a naszej drużynie odebrał pięć punktów. Pavart wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do końca spotkania. Najlepszym jeźdźcem ZKS-u był w tym spotkaniu Rafał Duliński, który zdobył dla naszej ekipy 22 punkty i bonus.

– Dodrużyny trafiłem za namową mojego dobrego kolegi, Pawła Kokota. Wydaję mi się, że zaprezentowałem się dobrze. Szkoda tylko, że przegraliśmy, ale taki jest sport. W drużynie czułem się dobrze i na pewno będę do dyspozycji na następny sezon.

Gospodarze po ostatnim biegu nie kryli zdziwienia, z tego, że udało im się pokonać tak mocnego przeciwnika.

– Ten rezultat to dla mnie duże zaskoczenie. Nie spodziewałem się, że młodsi zawodnicy zrobią tyle punktów i że damy radę wygrać. Tym bardziej, że ZKS przyjechał w dość mocnym składzie. Swojego występu nie zaliczam do udanych. Mogło być lepiej. Jeśli chodzi o kolegów z Zielonej Góry to bardzo dobrze jeździ mi się z razem z nimi w jednej drużynie, dlatego ten mecz dla mnie był dziwny. Mam nadzieję, że już nie będziemy spotykać się po przeciwnej stronie. – tłumaczył Mariusz Sobik z Pavartu, który w rozgrywkach ogólnopolskich jeździ dla ZKS-u.

24 września zielonogórzanie pojadą ostatni mecz w ramach Drużynowych Mistrzostw Okręgu. Ich przeciwnikiem będzie Szawer Leszno. ZKS nie ma już jednak szans na zajęcie pierwszego miejsca, dlatego w porozumieniu z klubem z Wielkopolski czyni starania, aby w tym spotkaniu wystąpili tylko zawodnicy do lat 16-tu.

Napisz komentarz »